Migawki

pomieszkuje w okolicach spokoju
pokoju
z którego nie wychodzę

na klamce zawieszam
po stronie zewnętrznych emocji
cyrograf
z własnoręcznym podpisem

przez szyjkę butelki dopijam
anty-formę
wypełnioną alkoholowym
-byle zapomnieć-

ona
spłaszczona
zamienia strefę świadomości
a naderwana farba roluje długie godziny
wypatrywania

zbojkotowana dojrzałości
bezskutecznej terapii
nie dokończonej z powództwa osobistego
bez uwłasnowolnienia

waruje jak pies
w obrębie pary nóg i stołu
czeka
by móc zaszczekać
przed wyjściem na spacer
5 2
1 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kokosanka 11 lat temu
cóż to za depresja?
K
kaja-maja 11 lat temu
samotny pokój,chłodem wieje,jak w parze otwarte,zimą też gorącz niesie,w miłości jaka by nie była,nie lubi zaduchu,od noworodka przegrzania w;):)):)
26 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie