Naprzeciw

kiedy naprzeciw się kładę
Twoich oczu i w nich zasypiam
pod powiekami błękitem tonę
znikam

< w wieczności >

tak słodko nie umierałem nigdy
na wyciągnięcie ramion szczęśliwy
że to Ty mojej śmierci
oddechem
5 5
1 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
piekny utwor:)
mkc47 12 lat temu
hm naprzeciw...brzmi dziwnie...może w tobie....:)
tomek1972 12 lat temu
mkc kladłeś się kiedyś naprzeciw kobiety patrząc w oczy ? Pozdrawiam
mkc47 12 lat temu
na to wygląda że nie ale nie żałuję :)
K
kokosanka 12 lat temu
Tomku , jest w nim ekstaza ale też i twoim komentarzu
17 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie