palcami drobiąc

pomalutku
po skórze
palcami drobiąc
ku górze
w dół zjeżdżam
kręgosłupa

na dwie części
miękko opadają
usta
i
grzejąc oddechem
uda
dokarmiają
wygłodniałe organy

tuż nad kolanami
pośladkami
meandry językiem kreślone
małym uściskiem stopy
pieszczoty
za kolanami

obiecuję nie dotknę
kłamstewkami
zwodzę
po nodze
znów wspinam
spinam
bluszcze zmysłów

z ramion
na piersiach kończąc
zasypiam
całując skronie
zazdroszczę oczom
zatracam
przenikam
w głąb twoich myśli
6 1
1 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
ehhh Tomek teraz jak zasnę.....:) zdaje się że już drobiłeś paluszkami w innym wierszuuu? czy dobrze pamiętam? buziaki:)
27 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie