Pocałuję

pocałuję w szyję
potem w usta

nie zniknę kiedy pokusa wypełni żądze

zabłądzę na Tobie jak Vasco da Gama
szukając portów

przepłynę ocean ciała
powoli
bez pośpiechu
dotykając każdej fali
jaka musknie mojego okrętu

z rytmem oddechu
zacumuję między dreszczami
na plaży
po ktorej stopami
bez lęku dotkniemy słońca

a konstelacje gwiazd pokażą drogę

i nie będę pytał czy mogę
dotrę
do zaginionego lądu

jestem żeglarzem
Ty pełnią wiatru
spłoszonym dotykiem
na końcu świata

ab ovo
pocałuję w szyję
potem w usta
tak by zatoczyć w koło ciebie siebie

pożądam
co obiecałaś
4 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

21 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie