Pragnienie

mieszkamy tak blisko
szczególnie nocą to widać
kiedy z ciemności wychodzi cisza
a sen gwiazdami przykrywa
drogę
po której pędzą bawole chmury

czarne pastwiska pełne piołunu
piorunów
tnących brzytwą szkło okienne
grzmi
strach zagląda w oczy

jakże miło by było
przytulić
choćby skrawek nocnej koszuli

za cienką linią zawieszony księżyc
rzuca odbicie szarpiące niebo
spalając ogniem pomarszczone gejzery
czeka
aż wyciągnięte ramiona dobudzą
zaspaną w kaprysie miłość

czara goryczy
nic więcej nie zostało
dla spragnionego kochaniem
ciała
zatrutym pragnieniem
każda z chwil
palcami przebierana

patrzę na zamknięte
zwierciadła duszy
może choćby przypadkiem
drgnie rzęsa
w dźwiękach burzy
co siedem sekund
odradzana w świetle nadzieja

kamienie zamiast pościeli
tak wygodniej zasypiać
kiedy jedno chce
a drugie nie pozwala
w nagości poszukać
satysfakcji

grzmoty
niech zostaną podnietą
i razem odejdą
do rana
2 1
1 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
jak to pragnienie,jedne w puchu,drugie w kamieniu,ani jednego ani drugiego piorun nie szczeli tylko drzewo lub człowieka,jak też jednego w życiu mało i drugiego w:)
25 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie