Przytul mnie

wiesz co najchętniej bym zrobił
kiedy do mnie tak blisko podchodzisz
niby obojętna i beztroska
kiedy muszę zrobić wszystko
by nie dotknąć
a wywołane pragnienie zagłuszyć
opuszczając w dół oczy

jak podajesz szklankę
a ja ją zmieniam z oczywistości
w coś do nieopisania
żebym tylko móc skryć się na dnie
i czekać aż poczujesz
że musisz
wilgocią natrzeć usta

ułamki sekund
zawieszone w spojrzeniach
kiedy ma się wrażenie
że źrenice są tak blisko siebie
jak nic do tej pory
ta zmienność w nich koloru
tworzona na poczekaniu
gdyby zdarzyło się cokolwiek
innego niż słowa

jak gówniarz ze spuszczoną głową
czekam na spóźnioną pieszczotę
ty do mnie mówisz że ładna pogoda
kiedy ja
nie mogę doczekać się deszczu
wtedy przysiadasz przy mnie
przeklinając chmury
a ja po skroniach cię głaszczę
zawsze to coś więcej
niż głuche myśli

w obrębie ścian
co ranek mówimy sobie dzień dobry
wychodząc z przyległych sypialni
zawsze oddzielnie
z przypadku tak samo
na siebie wpadamy
wiesz co najchętniej bym zrobił
w takim momencie
5 4
1 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Oskar Wizard 12 lat temu
Akademik?
Więcej śmiałości życzę...
Bardzo ciekawy wiersz.

Pozdrawiam serdecznie.;)))))
a kto mnie psytuli
gizela1 12 lat temu
,,gdyby zdarzylo sie..cokolwiek innego niz slowa...,,oblednie piekne:)
K
kokosanka 12 lat temu
ouuu, aż taka delikatność w Tobie drzemie Tomaszu, piękny
31 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie