Tuż przed...
schowam dla ciebie
w dłoniach ukryję
by nic nie u czknęło
z jej świeżości
a kiedy wstaniesz
i zaspana podejdziesz
przytulę się z nią
w twojej nagości
dojrzewają rumieńce
porannym mirażem
jesiennego koloru
na tle otwartych okien
głęboki wdech
pochyla usta nad wilgotną piersią
dotknij
powiek mych
nim z mgłą się rozwichrzą
w dłoniach ukryję
by nic nie u czknęło
z jej świeżości
a kiedy wstaniesz
i zaspana podejdziesz
przytulę się z nią
w twojej nagości
dojrzewają rumieńce
porannym mirażem
jesiennego koloru
na tle otwartych okien
głęboki wdech
pochyla usta nad wilgotną piersią
dotknij
powiek mych
nim z mgłą się rozwichrzą
2
1
1 odsłon
pochłonąłeś wdechem,tylko w nagości nie jestem a ubrana i ciągle w słowie który zabrałeś,nie porannym mirażem a chwilą co była w słowie przed :)