Przejdź do treści

Wracając od ciebie...

...staję się miastem jestem nim jestem... murami połykającymi światła latarni ziewającymi oknami cieniami domów spoconych ciemnością pomarszczoną bramą czerwienią cegieł zapachem kadzidłem jutrznią malowaną na zamyślonych chodnikach poświatą uśpionych pomników rzeką bez początku i końca małą ludzką historią w teatrze jednego aktora jestem... miastem odbitym w twojej źrenicy
77 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mocher 11 lat temu
fajny tekst aczkolwiek ja usunęłabym ostatni wers , kończąc na mieście , bo tytuł wyjaśnia resztę ... pozdrawiam

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie