Znaki intencjonalne

szaleństwo twoich oczu
zawsze mi towarzyszy kiedy zamyślam swoje
czasem mam wrażeni
że widzę za nas dwoje ten sam krajobraz
wojny
mamy własną Troję i własnych bogów
nienawidzimy ich
a jednocześnie wyznajemy przeciwko sobie

nastał czas głodu
jałowe pola uczuć nie wydają plonów
rodzą jedynie miny
których odłamki przypominają nam
jak bardzo potrafimy okaleczać siebie nawzajem
nie rozróżniamy krwi od wody
a solą smarujemy rany
udając humanitarną wyrozumiałość
czerwonej swastyki

podejmujemy negocjacje warunków pokoju
które z systematycznością większą
od mijającego czasu
upadają groteską
szyfrowane wiadomości zagęszczone
niezrozumieniem treści
leżą w dołach nienawiści
jesteśmy czyści od zewnątrz
a w środku zgnici

czy nie lepiej byłoby wysadzić
własne towarzystwo
i na rożnych końcach świata narodzić się wolnym
niż trwać
w komorze dusząc się wspólną obecnością
dzień po dniu
zrywając kartki wojny
oczekując końca kolejnego roku
3 3
1 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
zamarynowałeś mnie tym wierszem.... iście wojenna ścieżka miłości... heh tak najlepiej się wyzabijać i spotkać po śmierci, bez ograniczeń... :)))))buziaki Tomku:)
zyga66 11 lat temu
wziąłem warstwę, która krytykuje powierzchowność, hipokryzję i zepsucie...mocny...udając humanitarną wyrozumiałość
czerwonej swastyki - b. dobre :p
K
kaja-maja 11 lat temu
jak to znaki gdy się na nie patrzy to jak na 2+2 =5 choć suma wynosi 4
to na co patrzymy i o co się spieramy o znaki czy sumę w:)
20 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie