„Skrzydła ze światła”
W głębi duszy ogień płonie, choć upadam nieraz w cień,
Ciężar chwil przygniata mocno, ale wstaję — to mój dzień.
Każde słowo, każda zdrada, zamiast złamać — daje siłę,
Zbieram wszystko, co mnie boli, by zamienić w lepszą chwilę.
Moja wiara jak tarcza chroni mnie przez każdy krok,
Choćby ciemność przyszła nagle — ja nie cofnę się już stąd.
Mam skrzydła z białych piór — nikt nie złamie ich już nie,
Nawet gdy się świat zawali — ja odnajdę w sobie sens.
Wznoszę się ponad lęk, ponad każdy dawny strach,
Patrzę w lustro — widzę siłę, której wczoraj było brak.
Przeszłam drogę pełną cieni, pełną łez i trudnych dni,
Dziś już wiem — to były lekcje, które dały mi mój rytm.
Nie zawrócę — nie ma mowy, czuję, że jesteś gdzieś blisko,
Twoje ramiona przy mnie — dadzą spokój, dadzą wszystko.
Każdy krok mnie prowadzi tam, gdzie czeka lepszy czas,
Już nie patrzę wstecz za siebie — teraz świat należy do mnie.
Mam skrzydła z białych piór — nikt nie złamie ich już nie,
Nawet gdy się świat zawali — ja odnajdę w sobie sens.
Wznoszę się ponad lęk, ponad każdy dawny strach,
Patrzę w lustro — widzę siłę, której wczoraj było brak.
Moje skrzydła są zmęczone, lecz wciąż niosą mnie przez wiatr,
Bo przy mnie jesteś — i to więcej niż cały świat.
Zostawiam za sobą cień, zaczynam od nowa dziś,
W moim sercu rośnie światło — już nie zgaszę go.
Mam skrzydła z białych piór — unoszą mnie ponad ból,
Każda rana zmienia się w siłę, która daje znów mi ruch.
Wznoszę się ponad lęk, już nie zatrzyma mnie czas,
Dziś zaczynam nowy rozdział — i naprawdę wierzę w siebie.
W głębi duszy ogień płonie, choć upadam nieraz w cień,
Ciężar chwil przygniata mocno, ale wstaję — to mój dzień.
Każde słowo, każda zdrada, zamiast złamać — daje siłę,
Zbieram wszystko, co mnie boli, by zamienić w lepszą chwilę.
Moja wiara jak tarcza chroni mnie przez każdy krok,
Choćby ciemność przyszła nagle — ja nie cofnę się już stąd.
Mam skrzydła z białych piór — nikt nie złamie ich już nie,
Nawet gdy się świat zawali — ja odnajdę w sobie sens.
Wznoszę się ponad lęk, ponad każdy dawny strach,
Patrzę w lustro — widzę siłę, której wczoraj było brak.
Przeszłam drogę pełną cieni, pełną łez i trudnych dni,
Dziś już wiem — to były lekcje, które dały mi mój rytm.
Nie zawrócę — nie ma mowy, czuję, że jesteś gdzieś blisko,
Twoje ramiona przy mnie — dadzą spokój, dadzą wszystko.
Każdy krok mnie prowadzi tam, gdzie czeka lepszy czas,
Już nie patrzę wstecz za siebie — teraz świat należy do mnie.
Mam skrzydła z białych piór — nikt nie złamie ich już nie,
Nawet gdy się świat zawali — ja odnajdę w sobie sens.
Wznoszę się ponad lęk, ponad każdy dawny strach,
Patrzę w lustro — widzę siłę, której wczoraj było brak.
Moje skrzydła są zmęczone, lecz wciąż niosą mnie przez wiatr,
Bo przy mnie jesteś — i to więcej niż cały świat.
Zostawiam za sobą cień, zaczynam od nowa dziś,
W moim sercu rośnie światło — już nie zgaszę go.
Mam skrzydła z białych piór — unoszą mnie ponad ból,
Każda rana zmienia się w siłę, która daje znów mi ruch.
Wznoszę się ponad lęk, już nie zatrzyma mnie czas,
Dziś zaczynam nowy rozdział — i naprawdę wierzę w siebie.
0
0
12 odsłon