Przejdź do treści
Czytanie

Cmentarzysko

Widziałem cmentarzysko upadłych aniołów
Czas się dla nich zatrzymał w perle kropli wody
Rdzewiały w bezruchu jak wraki samochodów
Bezbronne wobec deszczu i kaprysów pogody.

Ten anioł tuż przy rowie ze skrzydłem złamanym
Przecież on ma oczy mojej pierwszej miłości
Lubiłem w nie spoglądać gdy byłem zakochany
Teraz już nie sprawia mi to przyjemności.

Tam dalej leży anioł ślepy jak moja wiara
Pewnie sam nie jest pewien czy jeszcze istnieje
Z brudu ziemi przeklętej ciągle podnieść się stara
Łudząc się że ktoś owe wątpliwości rozwieje.

Tuż pod płotem padł anioł- ten starał się uciec
Przecież jeszcze był zdrowy i zdrowe miał oczy
Lecz dopadło go pytanie o sens tego świata
Więc padł z czaszką przestrzeloną zanim zdołał płot przeskoczyć.

Na podobnym cmentarzysku wszyscy kiedyś padniemy
Tyle po nas zostanie- odrobina wątpliwości
Prócz ciał naszych nawozu dla potomstwa matki ziemi
Kilka wspomnień, kilka listów i nasz pęd ku wieczności.
44 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

45 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie