Czeczenia protest song A.D. 1999
Na Kaukazie znów Moskal uderzył.
Znowu niedźwiedź nie godzi się z klęską.
W imię Rosji tysiące żołnierzy
W brudnej wojnie wykazać chcą męstwo.
Po raz setny nierówny bój toczą
Wilki wiarą wspierane w Allacha.
Mimo tego, że krwią mocno broczą,
Nadal niedźwiedź przed nimi ma stracha.
Nikt nie przyjdzie Iczkerii z pomocą.
Ogłuchł świat na krzyk konających.
Brak już sumień i dusz z gruntu czystych.
Brak umysłów i serc brak gorących.
Znów Czeczenia bez prawa do życia.
Już Rosjanie zamiarów nie kryją.
Jeśli woli narodu nie złamią,
Naród zniszczą zaś ludzi zabiją.
Znów się Dawid na nogi podrywa,
By z Goliatem stanąć do boju.
Naród, który już tyle wycierpiał,
I tym razem nie zazna spokoju.
Już bombowce kołują do startu,
By znów zacząć Czeczenów rzeź dziką.
Tam, gdzie trupy nieletnich i kobiet,
Epitafium zwieńczone muzyką...
Znowu niedźwiedź nie godzi się z klęską.
W imię Rosji tysiące żołnierzy
W brudnej wojnie wykazać chcą męstwo.
Po raz setny nierówny bój toczą
Wilki wiarą wspierane w Allacha.
Mimo tego, że krwią mocno broczą,
Nadal niedźwiedź przed nimi ma stracha.
Nikt nie przyjdzie Iczkerii z pomocą.
Ogłuchł świat na krzyk konających.
Brak już sumień i dusz z gruntu czystych.
Brak umysłów i serc brak gorących.
Znów Czeczenia bez prawa do życia.
Już Rosjanie zamiarów nie kryją.
Jeśli woli narodu nie złamią,
Naród zniszczą zaś ludzi zabiją.
Znów się Dawid na nogi podrywa,
By z Goliatem stanąć do boju.
Naród, który już tyle wycierpiał,
I tym razem nie zazna spokoju.
Już bombowce kołują do startu,
By znów zacząć Czeczenów rzeź dziką.
Tam, gdzie trupy nieletnich i kobiet,
Epitafium zwieńczone muzyką...
0
0
6 odsłon