Przejdź do treści

W naszej jesieni życia

Miłosne
Zielonym krzykiem wodze po drzewach a silniejszym promieniem słońca otwieram bicie mego serca ptaki w dłonie chwytam na wieczną wiosnę liczę mając ciebie w objęciach choć, już mamy zerwanych strun starych skrzypiec ..............ale w twoich oczach jeszcze... miłosne źrenice 09.maj 2011
104 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 15 lat temu
wodze to takie lejce solo. można skojarzyć też z wodzami plemiennymi, co w konsekwencji daje wodzów lejących krzykiem po drzewach. nie widzę merytorycznej potrzeby takiego skrócenia wersów. inwersje o ptakach i wiośnie. no i te wypikane wulgaryzmy.ale się tu wyszkoliłem:))))))))))) sympatyczne:)
xyxyx 15 lat temu
Dziękuje,miły dzień...,:)sen
gizela1 15 lat temu
to jest kawał dobrej poezji.
JKZ007 15 lat temu
Tak, niepotrzebna ta enterologia i inwersje (pomimo, że widzę, że to zamierzony efekt), bo mogło być fajniej.Za Copem - wodzę. Zastąp czymś to serce- to już taki zużyty atrybut. Wiem łatwo tak pierniczyć. Nie wiem jak z medycznego punktu widzenia wyglądają miłosne źrenice hehe:)Pozdrawiam.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie