Miłość
W objęciach nocy bezsennej
patrzę na cień miłości
Oplata mnie spokój i cisza
bezwiednie opadam w skrajności
Nie chcę jej dotknąć
nie mogę jej stracić
Strach mnie ogarnia
coś każe wybaczyć
To szczęście obojętne
niepełne, niejasne
Niezbyt znane jak dotąd
myśli obce, choć własne
Niepojęte pragnienia
nieistotne słabości
Leżą cieniem tuż obok
wraz ze śladem miłości
(09-09-2009)
patrzę na cień miłości
Oplata mnie spokój i cisza
bezwiednie opadam w skrajności
Nie chcę jej dotknąć
nie mogę jej stracić
Strach mnie ogarnia
coś każe wybaczyć
To szczęście obojętne
niepełne, niejasne
Niezbyt znane jak dotąd
myśli obce, choć własne
Niepojęte pragnienia
nieistotne słabości
Leżą cieniem tuż obok
wraz ze śladem miłości
(09-09-2009)
0
0
7 odsłon