ty zastępujesz mi poezję i pragnę czytać tylko ciebie na ustach składać słodkie rymy kreślić na piersiach czułe słowa na uda nanieść pismem braille'a wersy rozkoszą nasycone niech znajdą drogę do natchnienia w którym nas…
Utwory
53 199 wynikówmgły w oczeretach snują swe widziadła w trawie brzmi szczebiot – pogawędki świerszczy szkli rosa perły ciemność już przepadła słońce strzeliło topiąc promyk pierwszy z uśmiechem ślizga się po tafli wody nurt na płyciźnie wa…
kiedy dojdę do kwiatów jesieni nad przepaścią śmierci trzeba będzie zasnąć BÓG mnie wezwie po imieniu demony odejdą do piekieł gdzie ich miejsce pójdę zieloną doliną w kierunku światła jasnego jak włosy aniołów wi…
cierpisz w swojej samotni, szukasz miłości jak nigdy tęsknisz zwolnij,poczekaj, ona sama do Ciebie przyjdzie i poda rękę, tą,na którą tak długo czekałeś i codziennie przez okno swych marzeń jak skarbu wyglądałeś je…
*DLA PIOTRA G. połóż mnie proszę na tym miękkim mchu skrop mnie słodką wonią najpiękniejszych słów przynajmniej jeden raz nie powiem nigdy więcej pass,pragnę wreszcie uwierzyć,że nadszedł tak długo wyczekiwany dla n…
są takie dni, że nawet twardziel nieraz łzy ociera i na świat jak przez mgłę spogląda a świat cały głosi, że faceci nie płaczą, tak po cichu, kiedy nikt nie widzi nie mówią o tym głośno,nie żalą się na prawo i lew…
motyle *** z ciszą w ustach siadają na ziemi niebieskie na czarnym
liczę tyle łez spadło przelało się przez palce czy zmienił się świat ten obok przewieszony przez krzesło jak zapomniany płaszcz nie wiem komu potrzebna grudka soli i zapatrzone oczy gdzieś poza granice smutku
rusza kończynami much ziemia krew wypije urosną czerwone drzewa
wchodzę do ciebie jak do swego domu otoczony atmosferą ciszy i spokoju zanurzam się śmiało jak w ramiona matki znamy się niczym łyse konie darzymy szacunkiem i przyjaźnią wiem kiedy jesteś chory rozumiem bolesne…
nie przyzwyczaję się do łez to bardzo trudne nie wytrwam więcej gdy zaczynając dialog o mnie przyjdą z uśmiechem wtulą się w poduszkę by mi przebaczyć skruszony zamknę oczy zapomnę zatkam uszy gdy zaczną płynąć o mi…
każdej nocy otwieram umysł na nowe doznanie które szykuje dla mnie przykre spaczenie mojego serca pewnego czerwonego dnia twoje milczące pytanie zagłuszy słowa innych i wypłynie przez usta zakryte przez żebra w rękach…
Między nami przestrzeń nieokiełznany dołek wspomnień walczymy trzymając się za ręce spojrzenia dzieląc w fotografiach wiemy czym jest prawda Na wargach nieposmakowany pocałunek w sercu burza szeptów niepotrzebne słow…
Marzenie Kocham te chwile kiedy po upalnym dniu nadchodzi wieczór z ożywczym tchnieniem księżyc zapala światła na bezkresnym niebie a czas łapie drugi oddech myślę wtedy o tobie o szafirowych oczach wpatrzonych…
pionowy horyzont planety na płótnie anioły bez skrzydeł wywracam się maluję twoje oczy
zmierzam nie wiadomo dokąd, nie wiadomo gdzie, może tam gdzie czeka mnie nowy, może lepszy dzień w samotności kroczę, nie lękam się, bo wierzę,że świat zbyt piękny, a ludzie zbyt dobrzy, aby mieć powód, żeby naprawd…
czy wiesz, o czym dziś marzę? może o Tobie, by siebie dać w darze wymazać ból,cierpliwie czekać co przyszłość pokaże może będzie lepsza, może przykre wspomnienia z pamięci wymaże wiem,nie wszystko da się usunąć…
dość przeżyłem nawet byłem ministrantem znałem przykazania potem je łamałem teraz gdy choroba rozum odbiera wszyscy na około robią ze mnie frajera idę pod górę by nie być na dnie chodź ze mną będzie jak dawniej kocha…
*inspiracja utworem Emily Dickinson i trochę przerobiony... Nadzieja jest skrzydlata, przemierza cały świat, nucąc melodię i nie używa żadnych słów... Pięknym uśmiechem, zalotnym spojrzeniem wszystkich poznanych chętnie obdarza…
pytasz czy wątpię w twoją miłość odpowiem kiedy czytam twoje wiersze nie wątpię kiedy bierzesz mnie w objęcia czuję kiedy całujesz moje łzy ufam wierzę w twoją miłość gdy nie chcąc mnie rano obudzić cicho włącza…
Wspomnień naszych nieprzeżyte chwile tak bliskie Tak prawdziwe Tak wrażliwe usta Powietrzem muskane Deszczem skraplane skronie czekają na sny czekają na ciepło Twoich ust.
świat się nie skończy jak zatopiony lodowiec po czubek chorobliwej bieli gdy mrugnę staje się od nowa jak zepsuty neon uśmiecha się różowo pod strzechą myśli wiję gniazdo pod nowe przekonania trzymam przy ustach pap…