... to tylko czas to czas zawodzi zresztą już nieważne , nic nie szkodzi wyglądam już za jutrem nie chcę w tym trwać rozglądam Cię szukam celu by znów na plecy paść mam pewną sugestie zagłuszę myśli , zadziwiające…
Utwory
53 050 wynikówbyłam końcem gorącego lata parzącym wyniosłą jesienią która nie dała się dotknąć zimę ominęłam zbyt chłodna mroźna wraz z wiosną doznałam ciepła rozkwitłam czekam na lato gorące proszę niech będzie dla mnie
okaleczona na zawsze miłością która zabija najpiękniejsze uczucia znamię które nosi w sercu przypomina jej stale ucieka do świata fantazji tam jest bezpieczna w swoim bólu i cierpieniu szuka dalej spełnienia swych marzeń…
dzień dla nich Pan uczynił unieśli głowy ruszyli na nierówną walkę jakby chcieli wymodlić czynem zwycięstwo odrzucić poniżenie umrzeć wolnymi na bruku Warszawy zginąć wbrew samym sobie z podniesioną głową w kręgu c…
*** gwiazdy się rodzą i ptaki a ja mam usta jak pomarańcze na talerzu weż wszystkie pod naszym księżycem
idę kamienistą drogą mija mnie kareta chudy koń w karecie rodzina kierowca bez głowy widzę czarny punk zabitych stu rannych kilkaset widzę krzyż dogasa znicz kamienista droga ile będzie jeszcze ofiar
w celi jest tylko jeden kąt w pozostałych usiadły myśli zmaterializowane w celi jest tylko jeden kąt czysty choć nie analizowany cela - próżnym się wydaję że nie jesteśmy tu z miłości a za karę kąt - to miejsc…
dzisiejszy świat ogranicza być może w umyśle ciasnej aspiracji ostatnie marzenie przenika cieniem martwego optymizmu nie pozwalając żyć w suchym ogrodzie nie ma nadziei kwiat nie urośnie bez światła ciemność trwa smut…
Gorączka kochających serc W ciemnościach nocy Upojenia młodzieńczego Dotykasz skroń moją Ciepłym oddechem Nierównomiernym Szybkim Rozżarzone ciała nasze Splecione węzłem Orbitalnego podniecenia Sięgającego szczytów Pie…
W jasności żarówek Sztucznego świata inkubatorów Wizja szklana Jak obrazki na ścianie Uśmiechnięte Bez ruchu Gestów Świat czarną kopułą okryty Na trawnikach betonowych Zabawa Dzieci śrubami skręcone O twarzyczkach matow…
Twe ciało Bryła doskonała Kroczy po dywanie miłości Dotyk szeptu Falujące błękitne chmury W rozgałęzieniach myśli Sytych w szaleństwo Rozkosz widzenia Znaki życia
o ciebie z chęcią bym się rozbił ale Bóg powiedział że nie po drodze mi do nieba tylko i aż patrzę
ubrana jedynie w zmysłowość bez permanentnego makijażu jak wytrawna krawcowa szyjesz słowa w stanie twórczej mocy szczęśliwy ten któremu chleba swojego powszedniego dajesz dzisiaj światłem latarni wskazując nie tylko…
podkasztanowa ławka na niej dwa wiersze połączone w jedno i coś więcej mimowolne rekonstrukcje słów choć jeszcze bez tytułu nie siedzą już na przeciwległych końcach ich oczy mówią wszystko coraz częściej spoglądają jakb…
różnica pomiędzy mną a tobą - ja jestem ty próbujesz być zaistnieć dotrzeć mówić dojrzeć ja przekazuje ty jesteś przekazem w moich rękach obusiecznym mieczem w tobie ukrywam prawdę spowiadam się z kłamstw zakl…
tylko jak zamykam oczy widzę światło nagie i ogołocone powieka staje się bramą automatyczną boje się że to uzależnienie wyląduję na odwyku z tym marzycielstwem nie chce bez tego żyć potrzebuję zaczerpnąć oddech usł…
piszę pijane myśli a rany świeżo nacięte strofą pozbawiony białych ścieżek na stuprocentach celulozy po twojej stronie zimy pozostawiam krwiste ślady woskiem osocza rachunki za miłość pieczętując w tęsknoty dzień dobry…
niewiele wiem o woskowych figurkach tyle tylko że łatwo się topią proszę oto twoja kawa zaparzyłem jeszcze zanim wstałaś żebyś nie mówiła że znowu przypaliłem wodę wiem nic nie mów obydwoje mamy dzień wampira krwawisz…
zapiernicza po łące taki mały skubaniec długie uszy, jest biały... taki przebieraniec biegnie, staje, znów biegnie... rzekłbyś porąbaniec on ma swoją misję, ma swoje zadanie... jest strażnikiem do świata ukrytego w norze św…
codziennie ktoś budzi się z ręką w nocniku bo chciał być sprytniejszy silniejszy szybszy szczęśliwszy bogatszy grubszy zwinniejszy... i można by tak w nieskończoność kto by pomyślał że nocnik ma taką złożoność
nie ważne jaką ja mam twarz i jak sobie ją wyobrażasz może jestem piekarzem i wypiekam chleb jak tekst może układam bruk zabieram wyobraźnie jak kruk zabiera gadżety bogatym wiesz co,jestem bogatym ordynarnym grubasem roz…
Śnił mi się Lewiatan w morskiej toni błagał, bym podała mu rękę chciałam tylko pomóc nadleciał Ziz nie zdążyłam rozpakować żalu ukłonił się i zatrzepotał skrzydłem osłaniając nim całe niebo Ciemność. jakaś ociężała…
*** deszcz pada w kolorze twoich oczu jednym szarpnięciem rozbierasz mnie z urojonych obłoków lubię jak mnie dotykasz kiedy budzą się ptaki
Głośność ustawisz przyciskami urządzenia.
podaję dłoń jedni jej nie widzą inni wyrywają razem z łokciem