on stał się królem bez korony bez diamentów blasku Królem którego ukoronowało cierpienie król-człowiek
Utwory
53 051 wynikówjak ogień jasny co z popiołu się rodzi noc co dniem się staje prawda co z grobu wstaje
lśni jak diament parzy jak węgiel czymże jest... względnością cóż znaczy moje i twoje spojrzenie
poranny motyl wziął mnie na niebieskookie skrzydła cicho oddałam mu zmęczenie wzamian dał mojemu życiu trochę koloru szczęście przybiegło boso od dziś piszę wiersze o tęczy
Jak to już bywa w podobnych opowieściach; do przychodni lekarskiej trafiła postać niewieścia... Nie miała grypy ani niczego co mogłoby boleć; Za to na swojej głowie miała obfity stolec... A na to lekarz co na imię miał Ja…
A gdyby tak ujrzec to, Co niewidzialne, Usłyszec to, Co niesłyszalne, Dotknąc własny cień, I iśc za Tobą... Choc jesteś niewidzialnym Promykiem nadziei... A gdyby tak, Po prostu byc?
Jak to w przedszkolu, grupa dzieci zaczęła się przechwalać... Zaczęła Marysia oznajmiając jak to wspaniała jest jej mama... - Ona w całości zje mandarynkę, taka jest zajebista! - Moja potrafi zjeść pomarańczę - na szybko…
Przez piwniczne okno wychylam brudną twarz smaruje swoje jaja pyłem piwnicznym myślę o biedakach w afryce wydobywających koltan do produkcji naszych wypasionych komórek zaciągam się grzybiczym powietrzem marze o biegu na bosak…
Tadeusz podał na srebrnej tacy świeżo oskórowaną czaszkę elektryka pracującego w fabryce elektrod węglowych.
pozwól mi usiąść na swoich kolanach zapleć mi warkocze może nie potrafisz spróbuj jestem twoim dzieckiem podobno tak bardzo pragnąłeś stać się potrzebny dać początek życiu patrzeć jak dorasta szukać w nim siebie JE…
Dzięki Tobie, Jak jabłko ongiś dorodną lśniąc czerwienią, Opadłe niepostrzeżenie, samotnie przegniwa; Jak czereśnia jedna zostawiona, Zwisa opuszczona z podwójnego ogonka; Jak szczeniak, co się znudził, porzucony; Jak zabawk…
Każdego ranka Zmagam się ze wstaniem By wieczorem Być o dzień bliżej śmierci Czas zabijam deskami- Płuca smagam dymem…
Wyżarta miłością Do cna Odurzona pustką Rozpadam się Łzy już nawet nie słone Wyżlebiają policzki A gardło krzyczy milczeniem Dlaczego jesteś tylko na zdjęciach? Zajęty przeze mnie Mną się nie zajmujesz Do snu codziennie…
spalam się jak spisana kartka bredni zamykam oczy słyszę tylko świst wystrzelonych kul któraś dla mnie czuję drżenie rąk znowu brak trzeba uzupełnić brakiem zbieram te najdrobniejsze monety nie mam więcej nic…
tęsknie za tym skąd mnie wygnano nie wiem nawet gdzie był Raj wiem gdzie jest pustka uspakaja mnie szept wmówiony myślom wiara nie jest ślepa otwiera oczy męczą mnie potwory zrodzone w pożądaniu szarpią czasami zby…
wio pędź przed siebie galopując obudź cały świat w ciszy żyjący cicho umierają nic nie może się stać kiedy pędzimy zostawiając smęty żyjącym tylko połową może mniej z życia biorą a przecież życie takie krótkie jest
ciepło dłoni głosu brzmienie oczu wyraz uśmiechu dzwoneczki miłe ruch głowy spojrzenie śpiąca twarz spokojna ...i ciepło dłoni które czuję włosów zapach poranny i ten gdy pełne wiatru są delikatny dotyk dłoni są na…
lubię wręcz szokujące zadarzają się często z lękiem nie dla mnie w działaniu bezkarność bardzo boli w życiu wewnętrza wartość jak sumienie ciebie gubi...
w samotności przewracał oczami Swojej wielkości początkiem było stworzenie ideału twór jednak sprzeciwił się Panu nastąpił podział światło ciemność niedosyt zdawał się wylewać nicość zapłonęła ogniem artyzmu ta…
miłość wyczytać możesz smutek czy radość nawet zamiary z piekła rodem nie ta gwiazda piękna co owocnie świeci i ginie w dążeniu do czystości podporządkowując sobie przestrzeń i czas codzienności dzisiaj wczoraj nie…
Miłość jest jak poryw wiatru z przymrożeniem oczu jest jak drogocenny dar w ramionach moich autentyczność w ustach Twoich Szęście jest kluczem do serca wewnętrzna wartość serca Twojego mojego co rodzi jutrzenkę cudow…
W przezroczystej kropli rosy na zielonym liściu widać odbicie złego przeznaczenia odczuwalnego w zimnym powietrzu. Kropla rozpaczy i łyk goryczy są potrzebne do zrozumienia ciszy.
tak się czuje dzisiaj ( a może od tysiąca lat ) pył na jej twarzy piersiach biodrach z nierozjaśnionych światłem spojrzeń odebranych przyjaznych gestów zapomnianych słów czułości których wilgotność odświeżyłaby utra…
stary dębowy na dróg rozstaju poryty czasu pęknięciami rozciągnął swe ramiona jakby pokazać chciał dwie drogi przystanąłem i myślę dlaczego tak właśnie... i wtedy nagle z czasem porytej twarzy to dziwne spojrzenie…