a źrenice rozpalone iskrą złota
rozkochują serce bardziej
alabastrowym ogniem miłości
choć księżyc jeszcze nie świeci
a delikatny powiew wiatru frywolny
opływa swoim dużym temperamentem
też mróz nie odmawia gościny
czarne drzewa wokół
niczym strachy na wróble
z parodii mitologicznej
gubią swoje witki słabe i kruche
mieć taką odwagę niczym męstwo
i być wdziękiem uroczego czaru
z zasad moralnej inteligencji
to być nagrodą ufności bez fanatyzmu
bo kiedy niebo z ziemią się styka
tak mężczyzna z kobietą
nie rozejdą się gdy siebie kochają...
















