Przejdź do treści

Kawiarnia

O życiu
wszyscy siedzieli razem w kawiarni trochę rozmawiali w słoneczny dzień tyle że cicho jak makiem zasiał zapach kawy gazeta na stole towarzyski drugi mówił bez przerwy podrywał cząstki życia i łączył snuł nici porozumień i zdobił bo czasem udawał innego trzeci był romantycznym zaśpiewem maił pryzmatyczne przywidzenia przepływał apaszkami koloru plastycznie ugniatał czasoprzestrzeń piąty milczący siedział samotnie przesiąknięty mroczną wizją śmierci jeszcze teraz w ogóle nie istniał był tylko mglistym przywidzeniem czwarty rubasznie z nich kpił prześmiewca całą gębę miał pełną dowcipów bez przerwy dokazywał i mieszał przerywał innym wpół zdania pierwszy pozornie gorszy od tamtych najczęściej patrzył zawsze myślał trzymał lejce kolegów jak stangret liżące języki ruchem dłoni pod krawatem leciutko przepędzał jak któryś szedł nie dawał innemu teraz tylko pisał i pił kawę tylko on potrafił okiełznać szóstego
130 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

muszelka 15 lat temu
Kilka niezłych fragmentów tu widzę,kilka fragmentów bym usunęła na korzyść innych.A nie rozumiem dlaczego na początku wiersza stoi,że jest cicho jak makiem zasiał,a w dalszej części wynika coś zupełnie przeciwstawnego.Po drugie napisz szerszą wzmiankę o szóstym.
kysiek002 15 lat temu
a mnie sie podoba
mmm* 15 lat temu
Ja też widzę"momenty", niestety toną w zbyteczności.
Tomasz Halman 15 lat temu
10 - wers Jarku, Pozdrawiam, miło jest czasem wrócić.
18 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie