wtopiła się w kamień połamanych zboczy pazurami darła skórę nagich skał po to żeby mogła spływać jak co roku rzeźbionymi łzami szara mgła skłoniły się brzozy nad rozlanym polem zadygotał z zimna zapuszczony sad nawet starym dębom z głów spadły korony żeby łatwiej było liściom robić wiatr zakaszlał listopad…
Głośność ustawisz przyciskami urządzenia.



















