Boję się zasnąć kiedy nie ma ciebie... straszą cienie na ścianie sufit wydaje się być otchłanią wszystko wiruje za szafą jęki nieznane coś w podłodze skrzypi obrazy patrzą inaczej mniej sympatycznie leżę tak s...
W wierszach otwieram swoją duszę, pragnienia, sny, tęsknoty, przemyślenia, smutki i radości. Zapraszam do lektury. Poznaj mnie jeśli chcesz...
Film (w domu jak i w kinie), literatura (kocham książki), muzyka (zwłaszcza rock), zdrowy tryb życia (ćwiczenia, gimnastyka), zwierzęta, relaks.
Utwory autora
szarpnij by zabolało otrząsnę się z cienia niemoc wyrzucę za drzwi jak niepotrzebną rzecz jak mam żyć by było trochę lepiej mniej bolało dusiło w gardle szczypało w oczy bezsilna powłoka ludzkości przygniata...
Karmię się twoim obrazem zamieniam kształty w kęski coraz większe oczy nasycam widokiem jakże doskonałym który nie da się ulepić ot tak genialnemu twórcy co martwą tworzy scenę owoców i kwiatów naturę wzrok łącz...
w dłoni zamykasz jak diament ukrywasz przed światem bym twoja była napina się skóra drży przez chwilę by mocniej zacisnąć cię w sobie nie zamykaj oczu patrz na mnie jak odkrywca na nowo zdobytą ziemię w...
zbadaj palcem dogłębnie lub dwoma aż jęknę spróbuj czy jestem gotowa a kiedy wejdziesz we mnie od tyłu trzymaj za włosy i szarpnij tak lubię
tak kusząco smakujesz nad ranem kiedy słońce niecierpliwie panoszy się na horyzoncie by za chwilę cytrynowym blaskiem obudzić ptaki oddycham tobą w nadziei że to nie dzień a noc jeszcze tak odważnie rozświetli...
lekkim dotykiem dłoni co na twoim ciele zostawia ciepłą ścieżkę muśnięciem warg gdzieś w okolicy pępka lub niżej gdy chcesz pierwszym oddechem nad ranem kiedy łóżko ciepłe jeszcze unosi zapach nocy kropelką...
Zabić w sobie codzienność to co boli najbardziej po czym są ręce krwią zabrudzone bo ileż razy można łamać własne skrzydła czy to co odbija się w moich oczach zostanie tam na zawsze polakierowane pełne obaw niepokoju...
chciałabym rzucić wszystko za siebie zakopać gdzieś w dole głęboko tak by nikt nie naruszył mojego spokoju pozornego a jednak chciałabym zamknąć oczy otworzyć je na lepszy bardziej kolorowy zdrowszy mój świat...
wytrzymam deszcze chłód szary nad ranem kiedy pościel wciąż ciepła wypuścić nie chce wytrzymam wiatr mgłę gęstą na polach kiedy wszystko śpi jeszcze i wstaje w półmroku wytrzymam mróz lawinę śniegu na drodze...
ukradkiem chowamy marzenia upychamy je w kieszenie spodni nie pozwalamy dojrzeć słońcu w mroku czekamy na spełnienie jak na coś co i tak nastąpić nie może realne się nie stanie bezszelestnie wycieramy wspomnienia...
na wolności na swobodzie żyła mucha w ogrodzie lecz zawsze była zła że za mało miejsca ma że coś nie jest jak trzeba nie ma jasnego nieba że dzień jest za długi jeszcze nie zaczął się drugi że skrzydła ma za małe pracuje...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.