posypały się słowa zbyt ciężkie pulsują myśli drobne kroczki badają grunt brniemy między słowami dotykamy wzrokiem ostrożnie omijamy milczeniem oscylując wokół własnych prawd zabłądziliśmy w nieporozumieniach...
.Data rejestracji: 2009.07.17
Utwory autora
być może kiedyś wybaczę sobie skrzętnie poukładane marzenia przecież nie aż tak wielkie może kiedyś wybaczę sobie krótkie chwile odpychanych złudzeń jednakże nie z premedytacją kiedyś wybaczę sobie pogoń za szczęściem...
mija kolejna pora roku modrzew za oknem tylko rośnie upstrzy wszystko igliwiem wiatr tylko liście rozrzuca mgła zabiela wieczory księżyc po prostu świeci szybkim ruchem rzęs wyrównałaś ostrość przestałaś dbać o nadzieję...
westchnieniem spływa oddech po szybie chwile samotności jak mokre okna przyciągają melancholię głaszczę słowami ciszę odpowiada wspomnieniem splecionych dłoni cichych kroków na schodach myśl staje słowem w gardle i...
między ciszą a krzykiem rozsądnie wybierasz szept modlitwę wyważonych przemyśleń mantrę rzeczowych słów wyprostowanych z zawiłości ładnie poukładanych myśli niekiedy histerycznie uciekasz na oślep bez sensu w niezrozu...
zniewoleni zmysłami odnajdujemy się w muśnięciu dłoni zniecierpliwieniu spragnionych ust nienasycenie malowane miękkością warg oddechem przywoływane szepty nieskromne błagania odpowiadają wilgocią wrażliwość...
czujesz się brudna zadawnionymi urazami nie obmyjesz wyrzutów sumienia rzucasz bezdźwięczne słowa wirują nad głową niczym karuzela co dnia szczelniej chowasz się za kotarami wymówek które były kiedyś zaledwie fik...
świadomość moim przekleństwem wyrzutem sumienia gdy sens traci sens tylko ból nie kłamie wyciągam z trzewi wszystkie żale złudne oczyszczenie uczciwość obłuda kiedy życie ze mnie zażartuje pokaże palec z k...
wieje od beznadziei schowałam się w samotność nic nie ochroni przed tym co we mnie żal uczepił się myśli rozmazując w pamięci poskładane w monologi gorzkie słowa rozpostarłam milczenie jak parasol plułeś jad...
wzrokiem przylgnęła kusząco roztańczona łakomie spija z ust słowa przyzwolenia z minuty na minutę zatraca się w tańcu łamie reguły nieskromne myśli przeganiają wstyd głodne żaru co nie udaje że tli się tylko j...
mgły przetaczają się białością rzadką przez jesienny krajobraz pochylają się czarne dymy pod ciężarem ich rzęsistości przy drodze przystanęły nad równo położoną orką przygarbione starowiny brzozy z cyklu "Przelotny...
rozpłakały się drzewa posmutniał park wiatr odwieczny dozorca w alejkach zamiata liście i słowa nierozważnie gubione przez zakochanych od lat wciąż te same.... z cyklu "Przelotnym spojrzeniem" 17.02.1985 r...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.