Przejdź do treści
SŁOWA I ICH AUTOR
G
Gryf88

Gryf88

łódź · W serwisie od 2010

Sięgam gdzie wzrok nie sięga...)

Zmieniłem się i nadal zmieniam więc nie mogę nic pewnego napisać:) tylko to, że interesuję się czymś prawdziwie pozostając obiektywnym człowiekiem. Jeśli chcesz coś wiedzieć po prostu zapytaj:)

CZYTAJ

Utwory autora

Rysuję labirynty może to dziwne wolne chwile spływają korytarzem dezorientacja postępuję do czasu zamykam ostatnie ściany jeden z licznych zaułków nielogicznie rozstawiam asymetryczne zakręty i zwody idem per idem wprawia...

Sesja

Inne

Zaglądam ukradkiem do notek, notatek, wzmianek, skryptów i haseł chętnie odwróciłbym wzrok nie oglądając się skierował kroki do łóżka lecz secesja moich poglądów na ten temat trzyma mnie na krześle w ciemnym pokoju przy lamp...

Poznanie prawdy

Inne

Odpowiedzi budzą się strzelają z hukiem są niczym pociski jedna po drugiej opuszczają bęben chwytasz za spust rewolweru one jak ptaki gubią pióra jak strzały lotkami rwą powietrze zawsze jednak dolatują do celu zad...

Dziwny sen

Inne

poruszam się jak zjawa ciemno w tej komnacie porażony światłem zgasłem słyszę jakby gdakanie kur by zapiał lecz nie czas jeszcze nie do końca rano wskoczyłem w dziwne spiralnie fakturowane buty zapaliłem świeczkę ula...

Gryfloland

Inne

czuję chłodny zapach mięty zioła są jak słowa jedne wyrastają ku słońcu inne zaś suszą się na zimę dziś gorzkich nie posiadam siedzę w przyjemnym ciepłym zapiecku pośród zimnych dni usłanym w życzliwych obliczach z dala...

Trudno tak

Inne

Flagowy okręt przeszywa fale Twoich łez zegar wybił dwunastą, kolejny taki dzień prostujesz zdrętwiałe nogi układasz włosy przestrzeń słów rozdziera na pół kiedy jesteśmy blisko Ty dama pik a ja as kier odległość zmienia...

Szarówka

O sobie

żyjąc w kręgu zobowiązań ciągłych oczekiwań zastygłej skamielinie brudu lecą mi niewidzialne łzy zalewając życie pragnąłbym zacząć od początku lecz końca zaczętego bytowania nie widać horyzont spadł mi z hukiem na głowę...

Maska

O szczęściu

odkręcam wodę i płynę zewnętrznie spokojny wewnątrz huragan lęków nie wiem co począć łapię księżyc za dziobate lica tak dzień za dniem i choć wszyscy wołają za mną będzie dobrze że spełni się sen ja wiem! skończyła się...

śmierć

Świat

snuje się po kątach żre szare od czasu mury zagłusza śmiech jedyną pociechę tej dziury kruszy stare cegły miażdży matowe fotografie brudzi sen jak atrament papier gładząc słowem czarną mafię

SŁUCHAJ

Muzyczne interpretacje

Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.

Brak dostępnych nagrań.

7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie