Rozanielona mina przed oczami rozmyta w strugach deszczu zamknęłam się od środka w pokoju bez ścian nie dobijaj się, klucz gdzieś mi wypadł Nie pukaj już, proszę. Odejdź jeśli chcesz, nie chcesz. A przecież już i...
Kocham, tracę, pragnę, żałuję...- piszę od czasu do czasu.
Utwory autora
Ciemna noc zatopiła usta w jego dłoniach Chłodny świt przybrał jej skronie rozkoszą Zamknął drzwi na cztery rygle zdobiąc ich ciało sztyletem Opowiem historię karminowej smugi, błądzącej z jednych rąk do drugich. Z...
Widziałam dnia kamiennego kobietę o przejrzystej twarzy Szła sama, tropem psich śladów wyliczała latarnie na palcach jednej dłoni kolejne gasły, marzły, aż wszystko ucichło. W suchym szepcie zimowej aury, mroźnym spojr...
Dziś wieczór nie pachnie jagodami, deszczem zacina o szybę, szaro-bure tchnienie, W oknie ciemność, z tunelowym światełkiem ulicznej latarni i twarzą odbijaną w szybie Jest luty majowo-czerwcowy. Z myślami w południe schwyta...
Uwięziłeś ją. Zakułeś w kajdany strachu, mimo, że błagała "rób dobrze, lub mnie" A ty zamknąłeś w klatce bezsilności. Nie wie, ani czego chce, ani kim jest. Bo jesteś ty, podły, obezwładniający ty. Tak słod...
Widzisz? To moja dłoń. Tysiące poplątanych nitek, szepczących gorącą krwią, pod cienką powłoką alabastru. Idąc ścieżkami z każdym oddechem, myślę, przenoszę Cię. Od nadgarstka, przez cudownie regularną linię życia....
Mam koszyk malin tylko dla Ciebie. Mam ciepły miód i blask słońca zamknięty w dłoni. Byś jadł i pił, byś znalzał okruszek cienia pod chlebem. Mam dla Ciebie karmin sukienki w ponury dzień i płatki róż, i migdały przy...
Trącasz swą rozgrzaną dłonią me zimne kolano, wieszając radość i szczęście na szyi perłami słów wibrującymi w moich niebieskich oczach. Dajesz swój uśmiech, przesyłasz uścisków moc i biegniesz... bo już, bo tak, bo chcesz....
Przecież miałaś nie płakać. Zbudowałaś dom, z własnej winy wrzuciłaś go do morza z piaszczystego klifu zepchnęłaś. I płaczesz? W tym domu ktoś mieszkał przecież... Tak, Ty mieszkałaś. Gotowałaś kolacje i robił...
W małym pudełku Zamknięty świat, Tak idealny, że aż boli. Masz tam swoje miejsce, Kąt, ulubiony fotel, Zimną kawę na szafce obok łóżka. Po podłodze walają się gazety, Z głośników wyśpiewują Bracką Za oknem...
Trochę efemeryczna Jakby prześliczna Odrobinę magiczna Lekko wyniosła Z czasu wyrosła Przestrzenią podniosła Z nastrojem smutnym Ze słowem okrutnym I stylem zbyt butnym Na ziemi kroki stawiam...
Pod tą gruszą, w przestworzach letnich dni, Kiedyś śpiewaliśmy, ja i ty, Słowicza pieśń z gardeł sączyła się Miodem słodkim na dłonie moje i czoło twe Falowała w podmuchach parnego gorąca, Nutą graną na zasłużony antrak...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.