Przejdź do treści

Rozmowa

Przecież miałaś nie płakać.
Zbudowałaś dom,
z własnej winy wrzuciłaś go do morza
z piaszczystego klifu zepchnęłaś.
I płaczesz?

W tym domu ktoś mieszkał przecież...

Tak, Ty mieszkałaś.
Gotowałaś kolacje i robiłaś pranie.
Sprzątałaś i martwiłaś się czy nie jest za zimno.
Dorzucałaś do ognia brewion, aż w końcu zaczął się palić.
Nie pamiętasz?

To był piękny dom...

Piękny był, to fakt.
Spalił się, spadł, popłynął w fal odmętach.
I krzyknął na pożegnanie: "Nigdy nie byłem taki jak myślałaś!"
Więc nie płacz.

To ja popłaczę w ciszy poranka, żeby nikt nie słyszał.

Chyba, że tak.
50 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie