Jesteś szalony mówię ci Jesteś szalony Co ty chłopie wyprawiasz że Poderwałeś mnie A potem zbajerowałeś Jesteś szalony mówię ci Jesteś szalony Tak i ja także wpadłam Jak i ty także też W tą sieć pajęczą złapani...
Mieszkam w Słupsku Piszę nie tylko wierszem. Co wychodzi tak wychodzi jak wychodzi. Jestem poeta tylko głowa nie ta, a szyja nie wiadomo czyja. Uprawiam jakieś abstrakcje liryczne i prozaiczne ;) Piszę raczej o weselszych sprawach takich jak na przykład ↗drive.google.com ↗plus.google.com
; radio telewizja komputer i takie tam proza i liryka
Utwory autora
Grzegorz napisał list z morza Napisał że złowił z morza Taaką rybę węgorza Wypuścił w morze węgorza I znalazł pewnego węża Żonie jego stanął włos jeża Pojechał na Pojezierza Bo tam jest bażant i wieża Tam całowała...
Tak mnie kochasz Tak mnie wolisz Tylko mnie chcesz Że aż mnie się Ciepło robi I słucham melodii Twojego serca tu A choć masz urodę Brzydkiego kaczątka Stałeś się jak Piękny łabędź Ja dopiero teraz Kocham ciebi...
Mam natchnienie A nawet wenę To i to razem Talent ten zwą Darem od Boga To jest dar od Boga Widać wtedy lepszy świat Ładniejszy ten świat Piękniejszy świat
W biustonoszu okulary I schowane są dolary Na ekspedyszyn nie ma Nie ma nikowa w doma Na tygrysek jes jes okej W biustonoszu okulary I schowane są dolary Gwiazdorzy każdy na ulicy Który łazi po ulicy Gwiazdorzę takż...
Deszcz dzwoni o parapet Jakby ktoś chciałby Dobijać się do drzwi przez okno Sprawdzam kto to ale oniemieniam Oniemieniam z wrażenia To nikt inny tylko łzy Pożegnania i jednocześnie powitania Jak czołowe zderzenie Jedno...
Jo, ciacha zrobili obciachy. Rzucili się na kleka swe gęby. Przywiązali się do łeza jak kłeza. Wydali na to dydki trzy, Podatki naszych ledzy. Pogubili własne buksy. Dali w łapę boszty. Łykli to Merkel, Łykli to Putiny....
A po wyborze tego jedynego W rządzie światowym jak było Tak jest i dalej Jedyni panowie i władcy A za nim rzecz jasna że my Te szare zające Pasące się na wyleniałej już łące Wciąż odkrywające Jeszcze jednego z kagiębę C...
Gdy spadnie snów płatek gwiazdy Zmyjesz twarz wilgocią rosy To dzień swą świtą zaświeci Ty uśmiechaj się do ludzi To i słońce się obudzi Dobry dzień nas też przytuli A promyk słonka na buzi Uśmiech niechaj nam wzbudzi...
Pamiętam ciebie z tamtych lat Dwadzieścia lat a może mnie Lecz jechał pociąg z daleka Nawet także do Warszawy Wsiadłeś oddalając się z stąd Słyszę ciągle katem ucha Jak trąbi lokomotywa Widzę ciągle kątem oka Machasz mi...
A ja nie chcę witaminy C Ja chcę by świeciło słoneczko Bo ja jestem dziewczynką A dziewczynki lubią brąz A ja nie chcę witaminy C Ja chcę by świeciło słoneczko Nie wiem czy potrzeba viagry By księżyc sprawdzał te brąz...
Nakarmiłam rodzinkę Obfitymi płatkami snów Rano obfitszym śniadankiem Zabrałam ich na zakupy Do hipermarketu w molochu A stanęliśmy w mięsnej kolejce Kolejka na stacji garmaż Same zapachy i smakołyki Ślinka leci język...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.