Zaduma cisnące łzy naszych oczu... Chłodny powiew tajemnicy życia Mienią się grobowe tablice od tych ludzi... Co pozostawili smutek i żal... Stoisz przy tym ojcu matce osłupiały... Zamyślone twarze i nieobecne dusze W...
Utwory
Pamiętam jakby to było wczoraj… Beztroskie lata upojnej w szczęście młodości i marzeń Które nadawały wszystkiemu sens i wymiar innego świata To nadzieja choć tak niedojrzała wyznaczała moje cele I mocno trzymała się...
Ta która nigdy nie będzie moja Ta patrzy na mnie w snach głębokich Tyle jej uczynić dziś mogę ile w mym sercu szczęścia… Gdy trzymam w objęciach całe to życie moje[…] Jakże trudno jest żyć bez tych oczu niebiańsk...
Zaufanie to wielki gest wymagający ciągłego ponawiania Swej siły i ukazywania wagi… Zaufanie to coś więcej niż wzniosłość i coś innego niż Pewność drugiej osoby… Zaufanie budujemy każdym calem swojej osoby I...
Nigdy nie mów Żegnaj To słowo tak wiele znaczy… Zachowaj je dla siebie… Może jest zbyt wcześnie by je wypowiadać I choć przeżywasz najgorsze cierpienie Życie uśmiechnie się do Ciebie Zapomnij o pożegnaniu i...
Dźwigałem swój krzyż na ramionach młodości Przedwcześnie porwał mnie życia wiatr Nie żegnając się jakby kazał odjechać... W obcej dla mnie ziemi wszystko pociemniało Więcej dziś łez widzę I nieobce są mi dni gdzie topię...
Idzie śmierć stąpa lekko po naszym strachu Przerażeni lecz nieliczni... Bo kto wierzy i śmiechem odpowie... Wyliczone dni prastarych wodzicieli I wierzeń tamtejszych siła Dzisiaj przywiała nam te trudne wieści... Jedn...
Idzie śmierć stąpa lekko po naszym strachu Przerażeni lecz nieliczni... Bo kto wierzy i śmiechem odpowie... Wyliczone dni prastarych wodzicieli I wierzeń tamtejszych siła Dzisiaj przywiała nam te trudne wieści... Jedn...
Nic tak piękne co raz dotyka nas I tylko to pamiętne czemu dusza w głębi wzdycha O zmroku tęsknoty i poranku zapatrzenia Tylko raz serce szalonym zdradza się wstydem I nie szuka poklasku lecz z pokorą się wiąże Nie powra...
Tylko dla Was płyną łzy Wstaje co dzień słońce mej duszy Wspomnienia pięknem kołyszą mój sen Najdrożsi memu sercu dzięki Wam Życia doświadczam upadam i podnoszę się W jakże trudnej drodze... Zawsze wracam myślami w daw...
Zachodzi jaskrawy blask słonecznych promieni Spływa wedle myśli mej tak czystej jak krople strumyku Nieopodal zaciera się widok zielonych borów Roznosi się melodia coraz wyraźniejszy śpiew Barwnych ptaków... Z gałęzi wil...
Miałem sen jednak nie całkiem nim był Cienie z nieba zagrzmiały zepsuciem Nastała ciemność z wysokich gór dręczonych Przez silny wiatr Doliny obumierające ze strachu przed obcym żywiołem Ujrzałem plugawe występy tej ziem...
Wiem, ze istniejesz na pewno Znam Twoje imię I wiem, ze jesteś ze mną Jedną rozmową sprawiłaś, Że znowu się uśmiechnąłem Tyle pięknych słów powiedziałaś Z Tobą tak dobrze się czułem Nie możesz być zwykła dziewczyna...
Księżycowy blask upada na kołyszące się z lekka fale Delikatny powiew tajemniczości orzeżwa me senne powieki Siedząc tu zapomniałem o moim świecie a wraz ze mną poezja tego życia Wyciszenie duszy mej zapach powietrza cienie...
Cierniowe pochoże męczeński krzyk głuchy… Wrzyna się w pobladłe usta i skrzepłe twarze… Ostudza zmyślone liry nad obrzękiem rytmu nocy… Kostuchy rzadkie dłoń zwiastunu pieśń bezpowrotna… Tęży strzas...
Człowiek jak płomyk co wygasa o świcie Zapomniany przez własne sumienie Otarłszy się o łzy szczęścia i gorzki smutek Błędnie wierzy ufa światu dookoła ciemnoty Złych aktorów tych ludzi niepojętych w moich oczach I stojąc...
Rządzeni nie spokojem tych przesiąkniętych lękiem Przemocą pokoleniom... Oddajemy pokłony najgorszym Którzy siłą wymuszonej woli tłumu Pogrywają o naszym życiu i wydają sądy nieczyste Przewrócił się w oczach waszych nieg...
Wstaje dzień świąteczny razem z tymi jakże wierzącymi... W modlitwie trwać zawierzyć prośby klęczeć w pokucie Zasłuchać się w wiarę Czynić krzyża znaki daremnie... Nie przemawiają już te wykładne monogramy Powtarzająca s...
Wszystko sprawą jest nieważką i przymrużeniem Zmęczonych oczu o późnej nocy rozdartej jak my... Poniosłe chwile zadziwiają Wyśmiane fałsze zbłądzonych postaci Niewiedza ich jak nagłe światło w ciemności... Do świata co w...
Patrzysz ten zmienia świat z lekkim słowem Przewraca twe życie... Ty złością odpowiesz i srogim słowem Popatrz kto wszystko buduje niczym zamki z piasku Donośne i nieważkie sprawy... Już dawno świat ten w chaosie utonął...