za oknem liście wiatr trąca bezszelestnie sto traw przykrytych brudną pierzyną tylko ja słyszałam dzwony siedząc przy grzejniku w kaloszach bujane wolą moich myśli stałam się tamtego dnia gdy przyszła fałszywa...
Utwory
założyłam czerwoną sukienkę wybacz że nie w twoim typie ale obcięłam paznokcie przy samym opuszku nastawiłam naszą melodię i tańczyłam do niej sześć razy przykro mi że nie było cię na śniadaniu po nabożeństwie utopię k...
Zostałabym poetką pracując nad warsztatem ale piszę naturalnie źle
Leicestershire, luty 1554 r. Pani matka idzie przodem, zamiatając spódnicami swojej ciężkiej sukni świeżo umytą podłogę. Za nią niezdarnie postępuje służka Amy, niosąc na popitkę cienkie piwo - ważone specjalnie według zaleceń...
patrzę i nie widzę dotykam a nie czuję jak co rano robię krok w powietrzu chciałeś kiedyś wiedzieć jak wygląda śmierć widziałam ją miała zielone oczy
Miałam na sobie najwyższe szpilki, a i tak czułam się malutka, szarpiąc zębami ostatnią, niewygryzioną do krwi skórkę na palcu lewej ręki. Inni też się stresowali, ale mieli droższe ciuchy, ładniejsze tytuły i obszerniejsze...
Pamiętam swój pierwszy dzień, jak każdy chciałam je od razu zjeść! Zabawne, że zamiast odwiedzić „Gugg’a”, czy Broadway pobiegłam na wschodnią pięćdziesiątą czwartą po nowe obcasy od Blahnik’a. To był rok! Nie by...
Jasny promyk na moją bladą skroń Próżna błyskotliwość umysłu Gorąco jak w piekle Policzek przytykam do białych ścian Niech myślą że jestem czarownicą Złudne nadzieje Przez grube mury słyszę wołanie Już czas- rzecze post...
Mówią że w mroku widać światła Ja nic nie dostrzegam przez woalkę Powinnam nosić róż Nie jestem przecież w żałobie Ale boje się ich malutkich ostrzy Własnymi dłońmi krwawię na białe obrusy W niedzielne popołudnie Uznaj...
to już ostatni (nie) przestałam kłamać lekki kaszel i znów łyk pewności szczęście i ból jak zabawnie kiedyś mogłam zmienić świat dziś jestem sokratesem a jutro będę mieć tylko 27 lat
przelecą jak obrazki wszystkie te niedocenione chwile nim obojętnie z hukiem trzasną drzwi spowite dymem z niczym i w ciemni przywołam tamte dni One odczekają swoje kawa śmiech ciasteczko i dobiegnie mnie woń papier...
dzisiejszego ranka chmury zajrzały przez szybę spakowana przeszłość w niejedno pudełko wspomnieniem zaparowała okna tu wciąż jest ciepło choć mury już zimne skończyłam teraz mogę płakać
Śladami śniegu za Tobą szłam na ślepo szukając drogi gdy młodej skroni w cnocie chwiejność mróz pomieszał zmysły znam już na pamięć kształt twoich stóp lecz moje odbicie znamieniem odstaje przepraszam Tatusiu
godzinami po pracy uwielbiałam siedzieć nad dębową kołyską wsłuchana w Twój spokojny oddech wtedy on otulał mnie miękkim kocem i podgrzewał Tobie mleko pamiętam jak w wigilijny poranek mocował gwiazdę na czubku podcz...
rozsypały się jak małe perełki bym poślizgnęła się na nich nie dostrzegając delikatności przesuwałam koraliki w dłoni nie zawisną już na szyi nie nałożę ich nawet na głowę mogę jedynie zamknąć w ciemnym pudełku i poc...
Niech przestaną grać w teatrach w kościołach niech na zawsze umilknie muzyka biblioteki spłoną a kwiaty przestaną oddychać jeszcze wczoraj za słońce wystarczył świt księżyca dziś zatrzymał się Świat zegary przestały tyka...
Odcinam się od prawdy w udawanym spokoju w butelce pustych blasków pokładam nadzieje nim świt odbierze rozum wykonam jeszcze jeden telefon do Ciebie
Zbyt szybko zapala się potem dźwięk tłuczonego szkła a w ustach trucizna pozwolę ci wygrać mów co chcesz fiolet jest moim kolorem nie musi parzyć zło może być dobrem zamiast tego wierzę w anioły
choćbym rozcięła policzek leżąc kilka dni pod wpływem... i schodami piwnicy - nie uda mi się żaden mężczyzna ani doświadczenia kulinarne nie sprawią iż będę płodniejsza choćbym dała głowę wonnemu katowi układając...
istnieje imię przywoływane z miłością i nienawiścią na przemian zwyczajne dwie sylaby kłujce gardło niczym garść ostów plugawiące usta jak niegdysiejsze pocałunki synonim wstydu i namiętności słowo wypowiadane z...