Nadchodzi czasem dzień kiedy trzeba powiedzieć do widzenia. W tysiącach samotnych łez, spojrzeć w przyszłość ukrytą w cieniach. Schować niedawne marzenia w głębokiej szufladzie. Przykryć nienawiść i gorzki ból. Miłością...
Utwory
Za słaby na tle świata. Zagubiony pośród fal. Gdzieś pomiędzy zawsze w cieniu. Obrastając w gorzki żal. Pijąc zgubę z rąk złoczyńców. Śmiejąc się ze śmierci łask. Wciąż ukrywa nadal gubi najważniejszy życia czas. Gdy...
Patrzę ulotnie na ulotne myśli. Ulotnie o nich.. dziś myślałem. Uleciało co ulotne. Pozostała pustka której nie chciałem...
Popłyną łzy. Razem z nimi świat, który znałem. Popłyną łzy. Rozpuszczą wspomnienia niegdyś zaistniałe. Przeminie czas, wyblakną twoje brązowe włosy. Spłynie kolor z niebieskich oczu. Nie rozpoznam cię w gęstym mroku...
Cisza rozlega się w łaźni życia. Słodka śmierć przyszła jak nagroda. Ucichł płacz małych dzieci. Już ich nikomu nie szkoda. Niczym już złoto, prawda nie ma znaczenia. Ból przestał istnieć. Została cisza.., nie do z...
Wciąż czuję miłość lecz jakby trochę słabiej Wciąż chcę tak samo ale już nie bardziej Stan uniesienia.. wygasł rozpłynął się jak mara Zostałaś tylko ty i ja to miłość czy serca zaraza Przyszła znikąd odchodzi też w n...
W momentach zapomnienia patrzę wstecz przez ramię. Czy to wszystko zostawiłem ja? -Wciąż nurtuje mnie to pytanie. Ludzie o zamarzłych oczach. Wpatrzeni w moje lico. Nawet ich nie pamiętam... a oni, nadal krzyczą. W kątach...
Dziś już wracam. Czeka na mnie dom, spokojne życie. Skrzypiące drzwi w pokoju, niedzielne obiady, nieznośny krzyk dzieci, za którym tęskniłem skrycie. Spokojne życie, ale coś się z nim stało. Wciąż widzę krew na rękach....
Pałętam się po myślach, skroń mi od nich huczy. Za dużo tu zmartwień sprawiających mnóstwo katuszy. Korytarze pełne murów i drzwi dawno zapieczętowanych. Zaułki ciemniejsze niż pamiętam przed laty. Niezwykła cisza, br...
Mam na sercu kawałek metalu, przyspawany do ciała niczym narząd. Jest częścią mnie, mojej osobowości, codziennego życia. Przyszyłem go grubą nicią, żeby nikt mi go nie zabrał. Traktuję jako nowy element lepszego, choć...
Gdy dzień ustępuje miejsca nocy. Wierny świadek wędruje na piedestale. Udaje blask, choć nim nie jest. Chce się ogrzać w cudzej chwale. Jest piękny, ale jego czar znikomy. Większy brat, helios, daje mu część siebie. Sa...
Ukryty za słowem komentuje bezkarność. Jeśli chce, gani lub wznosi modły, czyni ludzkich bogów. Nikt mu nic nie karze, nikt nie zabrania. Wolność to jego imię. Słowo to miecz, który jej broni. Niektórzy są w nim nie pora...
Mała zapałka na wietrze zgasła. Wydała krzyk i ostatnie tchnienie. Nikt nie usłyszał. Nikt nie zobaczył jej szczerej rozpaczy. Lecz to nie znaczy, że jej nie było. Życie choć małe tliło się i tliło. Teraz tylko łuna dym...
Nie jestem doktorem, magistrem, znanym powszechnie profesorem. Nic nie odkrywam nic nie wynajduje. Żyje po prostu. Żyję tak jak czuję. Nikt mnie nie podziwia nikt nie wie jak ciężko być mną w sobie. Jestem niczym stratą...
Za tamą snu jest kraina marzeń. Świat pragnień, lęków i postaci. Nasze troski.. tak błahe na co dzień. Nasze małe wielkie problemy. We śnie tak wiele, choć w życiu jest tak mało. Sen to boska igraszka. Daje nam to czego...
Za krótko mija mi moje istnienie. Wciąż myślę nad tym w co wierzę. Czy czas zniewala do codzienności? Nie muszę... a przynajmniej nie chcę jego kajdan Odsuwam kielich z moją przyszłością Nie umiem zrozumieć...
W małym woreczku na stercie przeszłości. Leżą rozbite szkła mej dawnej miłości. Nic tu nie pasuje Choć wiem, że było całe. Pamiętam te piękne chwile, przecież pamiętam jak było nam razem. Siedzę więc w ciemnej ciszy w...
Płynie we mnie lekki potok. Szumi w moich zamarzłych żyłach. Ożywia uśpiony w mroku ciała świat. Powoli odradza się.. i znów zasypia. Lecz ciągle płynie. Pomimo biegu lat. Jest nieco słabszy, nieco starszy...
W czasach pozornej doskonałości. W czasach formy i jej braku nieodłącznie związanej z treścią. W czasach skrupulatnej indywidualności i pospolitej masy. W czasach tolerancji i pojednania. Za dni wielkich odkryć okupionych k...
Wybija mnie ten ciągły pośpiech. Zrobię coś z nim kiedy przestanie.. mi się śpieszyć. Nie mam czasu żeby sprawić by było go więcej.. Jeszcze zdążę.., mam przecież czas gdzieś tam w przyszłości...