Przejdź do treści

MY

Miłosne

W marzeniach wyschniętych dojrzewaliśmy przy sobie próbując układać niemożliwe i w możliwe przemienić urzeczywistnić poczuć przy sobie ognisko domowe tym płomieniem naprzemiennie się wypełniać zgubiliśmy otoczkę zatrzasnę...

Czy ciepłe czy zimne.. ja trzymam je blisko.. Chcę by czuły Moją skórę.. Pamiętały.. że nie jestem wrogiem.. I gdy chwytam.. to by chronić. Gdy uciekają przylegam wargami, przylepiam do siebie, przygryzam zębami, skrapiam...

Usta wyłapują smaki samopoczucia Twego, solna ciecz skrapla gardło, wpływa do naszego wnętrza, aby na nowo wypuścić skrzydła, przypominać, zapamiętasz ten ból, wyryje dziurę w Twoim sercu, pamiątka przeszłości, przestroga...

Słowa wypowiedziane bezmyślnie opadają na skraje duszy, Powieki łez niewypuszczają, zaciskają się z całych sił, rzęsy sklejają się, makijaż rozmywa się, historię bólu na twarzy tworzy, wznoszenia i upadki, zachmurzony świat...

Zimna, ciepły, roztapiam się, spływam po Twoim wzroku, jesteśmy częścią cierpienia, łzy są jego wodopojem, poddani przestaliśmy marzyć, przestaliśmy myśleć, zamknęliśmy umysły, poszliśmy w obojętność.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie