W surowej miłości, tym trzasku pragnień i myśli bez niedomówień przy szczerych łzach uniesionych kącikach ust naprzemiennie się spotykających w nacisku ciał w spoiwie dłoni w delikatnej miłości, przy uśmiechu o poranku...
Utwory
Skrada się po Mnie haczy o włosy przechodzi po uchu nachodzi na szyję Łaskocze i drapie po dłoni i skroni przymyka mi oczy przysłania mi widok mrozi mi dotyk sztywna dusza mrowiące ciało trzeszczysz mi w środku...
Ludzie przerzucają z rąk do rąk Wycierają sobie twarze Przekładają ból, rozterki, obawy, złość, strach Przerzucają kartki Puste, pełne Idą w poprzek, choć droga na wprost Polewają wodą wystawiając na słońce, Wysuszając na w...
W marzeniach wyschniętych dojrzewaliśmy przy sobie próbując układać niemożliwe i w możliwe przemienić urzeczywistnić poczuć przy sobie ognisko domowe tym płomieniem naprzemiennie się wypełniać zgubiliśmy otoczkę zatrzasnę...
Przepuścić przez palce istotę dla której jestem poszatkowanym obrazem rozlanym kolorem na kolorze o wyblakłej intensywności dmuchnąć powietrzem zgasić jak świeczkę by za chwilę gonić płomień jednym palcem wypychać z r...
Przeszywaj przenikaj spojrzeniem Przenoś w nim siebie do samego dna drugiej istoty w oczach pełnia obnażenia prawd, krzywd, pamięci przeżytych dolin codzienności Smutna Radość
Czy ciepłe czy zimne.. ja trzymam je blisko.. Chcę by czuły Moją skórę.. Pamiętały.. że nie jestem wrogiem.. I gdy chwytam.. to by chronić. Gdy uciekają przylegam wargami, przylepiam do siebie, przygryzam zębami, skrapiam...
Ktoś postury ludzkiej wyciągnął ręce patrzył jak na kroplę z której miałby napoić się na całe życie na przesuszonych ziemiach niezmąconych kolorem miłość z łatwością rozdana przeźroczysta kilka wdechów by wyjątkowe odc...
Jak zmieść odcisk Twoich ust ze skóry jak oddalić pamięć warg oddających swoją miękkość wlepianych w skroń jak nie sztywnieć czując dreszcz wspomnień powiesz mi? z opuszków wcierasz zapach w miejsca schnące z niemocy po...
Usta wyłapują smaki samopoczucia Twego, solna ciecz skrapla gardło, wpływa do naszego wnętrza, aby na nowo wypuścić skrzydła, przypominać, zapamiętasz ten ból, wyryje dziurę w Twoim sercu, pamiątka przeszłości, przestroga...
Słowa wypowiedziane bezmyślnie opadają na skraje duszy, Powieki łez niewypuszczają, zaciskają się z całych sił, rzęsy sklejają się, makijaż rozmywa się, historię bólu na twarzy tworzy, wznoszenia i upadki, zachmurzony świat...
Zimna, ciepły, roztapiam się, spływam po Twoim wzroku, jesteśmy częścią cierpienia, łzy są jego wodopojem, poddani przestaliśmy marzyć, przestaliśmy myśleć, zamknęliśmy umysły, poszliśmy w obojętność.
Obdartym istnieniem, mgiełką światła, zagubioną ciszą, wodospadem udręk, burzą myśli, zachmurzonym niebem, dzikim zwierzęciem, nieufnie biegającym po lesie, kryjącym się.
Patrzę na twarz, która ból ucieleśniła, spirala emocji, obojętnym rytmem osacza Mnie, nieprzewidywalne, niebezpieczne. Powiedziane mi zostało "żegnaj". Żegnaj szczęście, żegnaj światło, żegnaj miła.