jej uroda jest czysta i bezczelna a usta jakby złożone do pocałunku czasem jak patrzy czuję że zagląda na dno mojego ja niezwykle słodki uśmiech pojawia się kilka razy w roku dlatego taki olśniewający uwielbia moje...
czy aby na pewno wszystko jest takie proste?
medycyna,muzyka,literatura, akwarystyka,motocykle
Utwory autora
mówią prawdziwa tancerka nie może mieć rudych włosów patrząc na nie wdycham woń pastowanych podłóg i podekscytowania kiedy ćwiczą grands battements jetes w sali wśród bieli kredy do smarowania żeby nie ślizgały się...
uwielbiam mieszkać w samym środku panoramy ziemi nadaje to życiu perspektywę nie potrzebuję energii patrząc nie widzę wieku tylko esencję człowieka wtedy mam to co najlepsze zło i dobro oddziela cienka linia możn...
no dobra zabierz mi to endo – perio będę pierwszą łysą wiewiórką w mieście wyskrob łyżeczką zamembranuj szwy daj pojedyncze są najsłodsze z tą niebieską kokardką na stworzenie świata poszło siedem dni dałaś mi osiem...
musimy czekać bo gdzieś koło Słońca krąży jak Ziemia bez końca wirując musimy czekać choć drżą już ręce bo może Pluton groźny odciął jej warkocz nieostrożny! dla Wenus kochanki w dowód swej miłości czekajmy więc...
swędzi mnie skóra na plecach taka czerwona czas na linienie ale drzew nie ma w pobliżu tylko źdźbła suchej trawy nie ma sensu tarzać się po łące jak źrebak lepiej pocierać o korę jak jeleń być jeleniem to teraz...
w piachu brnąłem po pachy pustynia nie miała końca ziarenka rozmnażały się nawet po północy a Kto? im na to pozwolił
niewiara rodzi czasem dziecko lżejsze od powietrza sylwetka zależy od ułożenia ust podczas narodzin pomyśl o tym składając ręce do modlitwy za nienarodzone
żyły wypruję oczy wydłubię język wyrwę nogi wygalopuję głowę odkręcę odrąbię ręce częściowo nawet się wypatroszę i nie wezwę doktora dam z siebie wszystko gdy przyjdzie pora
za zamkniętymi powiekami brudne ściany zbliżają się do mnie wyciągam szyję w stronę zakrzywionego sufitu ziemi kulę się mocniej w sobie staram się zmniejszyć ile tylko mogę słucham własnego zadyszanego oddechu czekam a...
cóż z tego że skóra za krótka każą się uśmiechać a czoło się marszczy Kłamiesz! wołają i kopią po nerkach kiedy obolały siadam w kącie celi myślę wtedy marszczy się dupa na szczęście schowana jest w gaciach
gdy deszcz o poranku wstaję prawą nogą a resztki włosów szukają dla siebie miejsca na głowie mówi mi przez okno w uchu dziś poniedziałek pies bez kulawej nogi mruczy gdy muskam palcami tuż za uszkiem jakby chciał...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.