Dałeś mi Losie mój cały świat wzgórze poziomek magnolii kwiat i garstkę smutku i posmak łez wieczór z cykadą drżenie dwu serc i jeśli prosić Cię Losie mogę weź na odchodne zajęczą trwogę.
Utwory
Gdy życiem Kraju żyję to nie wiem czy dożyję jutra choruję od stóp do głów nie wypowiadam słów jest smutno w ogródku wtedy siadam biedy z Kraju przesadzam w Słońce powoli wraca mi życie podlewam radości tycie w k...
...kłamie nader pięknie kurtuazję wylewa i modlitwy wnosi prościutko do nieba by prawdziwe intencje cel tak szczętnie skryty nie wypłynęły na jaw nie zostały odkryte wytykaj dwulicowość demaskuj łżącego wskaż moral...
Stara kapliczka na końcu świata wśród świerków modli jakby w śnieniu dróżką z kamieni do niej wspinasz by wreszcie spocząć w zapatrzeniu na drogę krętą wyboistą i potok w dole rozgadany na niebo z wierzchołkami drzew co c...
Stoję nad potokiem rwącym patrzę w głębin wody czerń i w kamienie które milczą zasłuchane w piany biel brzegi w zieleń porastają niedostępne łopianami pachną poziomkami trawą szumią świerkiem i bukami myśli kłębią w z...
Słońce się łamie na wzgórzach lasu jasne i ciemne zielenie grają pnie świerków brązem przeświecą czasem a hale pachną łąką ruczajem skoszona trawa na drew "ostrewkach" już wypachniła się ziołami teraz w kopczykach kopiasto...
Na Ponte Vecchio we Florencji złoto aż kapie w rzekę Arno która blask w nurt fałszywy łapie aby gdzieś znowu wylać marno Upał.... Na moście żar oddaje każdziutki sklepik jubilerów złotnik tuż przy złotniku stoi uśmiechem...
Pisać trudno jest wierszyki kiedy nie znasz gramatyki tych okropnych deklinacji tych afiksów fleksji spacji rzeczowników przymiotników imiesłowów liczebników.... wredna bardzo ortografia także w wierszach się uprasza z...
Jadę sobie na rowerze szary asfalt zieleń tnie serce moje w jasyr bierze z pól wieczornych woni zew czasem znany ukochany trochę mdły akacji kwiat tak mnie wabi i tak mami że na oślep za nim gnam i przystaję jak w am...
Niebo dziś bladoniebieskie słonko wstydzi chmurek ciut można wsłuchać się na wietrze w szepty liści i pszczół rój ziół i traw powabny zapach wraz z powiewem w nozdrza brać no i patrzeć... patrzeć w maki w biel jaśm...
Ze skrzydłami czy bez szybowałabym gdzieś daleko na sam Świata kraj gdzie plaż białych raj pod powieką gdzie ciszy jest czas bez słów zbędnych fraz jazgotliwych gdzie niebo i woda kochliwie się chowa w horyzont.
Nie daruję ci Wiosno tej wiosny będę pisać ci wiersze miłosne będę nucić piosenki radosne takie Wiosno po prostu o wiośnie będę zrywać twe niezabudki i stokrotki by słodzić swe smutki będę wdychać jaśminy szalone pod...
Hipotetycznie to się zgadzam z teorią kwarków i hadronów i koniczyny czterolistnej i płatków bzu pięcioliliowych hipotetycznie nawet wierzę że są mezony i bariony i w szczęście i w nieszczęście wierzę kota co czarno ubarw...
Me życie swój smak zmieniło przez sadownika spod Grójca już nie pokocham z powrotem sadu całego w nasturcjach czereśnia moja czerwona się wyczerpała doszczętnie sadownik nową posadził i znów nie miało być smętnie mój s...
Suplementacja wielce wskazana bo nie jest wierszem takie pisanie dopełnić zmodyfikować trzeba żeby wierszyki poszły do nieba reforma winna te dzieła dotknąć i motyl musnąć o nie się potknąć a może aneks albo przeróbka ina...
I znowu.kwitną magnolie i drzewa migdałowe i z wiatrem zaczną opadać ich płatki bladorózowe pokryją miękko mą ścieżkę po której przyjdzie mi iść i znowu wtedy pomyślę czy mogę.... na jawie tak śnić?
Jakby tego było mało że niedziela się skończyła trzeba pracą poniedziałek już od rana rozpoczynać a tu głowa pełna jeszcze jest niedzielnych cud - swawoli wrażeń miłych i radosnych że od wspomnień rozum boli jak z kopy...
Kiedyś zapukała cichutko skrzydełkami muśnięć wieczorem płomieniem świecy zwabiona jak ćma tańcząca z uporem kiedyś odezwała się deszczem nagle zapachem chlusnęła ziół i traw wysokich na łące kwiatów co ulewa żęła i...
Moją od dawna uliczką maszeruję miarowo z mżawką muska przymilnie twarz całą kropelka za kropelką... nieważką delikatnie czule lekuchno jak mgiełka z wilgocią sprawczą otula cudnie i wnika finezyjnie rzec można że... z...
Wiosenny dzień się wije ulicami mego miasta a deszcz obmywa zachwytem bruk co z kamienic wyrasta szkli się na ławce z brązu płacze z balkonów oczu odmładza stare drzewa w parku z miłością krocząc spływa po dachach sece...