Jestem w środku mandarynki słodka jak miąższ ociekam sokami spoglądam spod okularów w czarnej oprawie trochę zniszczonych nikt ich nie widzi dzielę opinie krytyków posiadam dziewczyńską przewrotność w tej sztuce.
Utwory autora
Nabrzmiała, trochę większa niż dotychczas, słabsza a zarazem silniejsza. Na pewno inna. Czasem płaczę. Zatrzymałam życie. Mam w sobie anioła. Muszę być cicho, szeptać nie krzyczeć. Jest delikatny. Nie chcę mu przeszkadz...
Nie zatrzymuj chmur i tak odpłyną Nie zatrzymuj go I tak odejdzie Płaczesz Są dłużej lub krócej więc nie zatrzymuj go i tak odejdzie Małe miasteczko w sercu Wschód – Zachód Świta Wychodzisz Wracasz Świat się śmiej...
moje miejsce jest tam gdzie jestem byłam w piekle i wróciłam najpierw mnie pocałuj potem zabij byłam zła a może były mnie dwie z gołębiami na ławce czy usunąć tą przestrzeń w której ja i ty? czego pragnę? stoją myśli moje
Obejmuje mnie dłoń męska palec najmniejszy jednak diabelski kilka odcieni różu w oddali zamknięte powieki senne marzenia on czuwa tylko zarost jego czas odmierza śpimy? ściele się mgła ciszej tupie patrzy w dal dziecięc...
krytyk sztuki niewysoki, szczupły i zgarbiony nie patrzył na panią nigdy na nikogo nie patrzył umiejętnie zdobywał informacje szeptał w zaufaniu niby podpowiadał ołówek w ręku trzymał jednak konie hazard kobiety dobry...
Koziorożec lub nie małpa może duży kret wodna fajka wina lampka strach pomieszany z uczuciem dystynkcji w obrazie tło wiruje sepia, jeśli wino to niebieskie garnitur srebrna łyżeczka niby przyjaciele fałszywy błysk w o...
zagarnia owoce ze stołu z szarą twarzą, zarostem kilkudniowym jakby chciał słodyczy trochę a na innym portrecie czerń w oczach przeraża ostre rysy wąż z głowy wyrasta niby uśmiech ręka z pędzlem osunęła się w dół
gdybyś mógł nie kłamać byłbyś wolny i zobaczył mnie dlaczego wierzyłam w twoje kłamstwa a nie wierzyłam w prawdę kłamstwem przeszedłeś swój świat ale czy wrócisz by go wygładzić im więcej kłamałeś tym bardziej ci wierzyła...
To tylko mleko wylane mówiłam może przelane ale przeprosiłam nie powinno ale plama czerwona została przekreśliła wszystko waham się bo jak zacząć z takim bagażem
Ujrzałam brzydotę twojej duszy wylała się z niej i oszpeciła twoje ciało wzrok ręce, które kiedyś przytulały i język, którym najbardziej mnie zraniłeś dlatego odeszłam tylko więcej już nie rań
Nęka dotkliwie ciało i środek duszy gdzie skupia się moje człowieczeństwo gdzie wiem, że nie potrzebuję kompetencji by powiedzieć nie ale nie umiem niewerbalne sygnały dają początek piekłu nacisk brak wyboru brak drz...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.