na dzień ojca obdarowałem się czereśniami kwaśne jeszcze wodniste w tym roku wyjątkowo tanie w papierowej torebce będę zjadał szybko do bólu brzucha jak kiedyś w dzikim sadzie wisieliśmy na najcieńszych gałązkach płosząc sz...
– Dobra, dobra – JESTEM MESJASZEM! (tłum) – Jee! Wiwat Mesjasz! – A teraz się odpierdolcie! – Jak mamy się odpierdolić, o Panie?
Włóczyłem się nikomu nie wadząc, aż tu nagle on się zjawia i mnie uzdrawia. Byłem dobrze zarabiającym trędowatym, a stałem się bankrutem bez środków do życia.
Utwory autora
od kiedy wyrwały się z gniazda okradają z jeszcze pięć minutek nerwowo czekam na czas balkonowej grzędy wsłuchany w orgiastyczne trele stada nieoliwionych bram we frakach skrojonych klasycznie na coroczne świętowanie upadk...
z popielnika na Pajtusia flisdziubińska łypie chodź wygarnij mnie szczoteczką bo mnie swędzi deczko była sobie raz mistrzyni w ochach aż do bólu co potrafi wąsko myśleć o Pajtusiu ściślej jak go dorwie i wypieści aż...
po dniu armagedonów i statystyk mam taką zgagę że z satysfakcjonującego seksu raczej nic nie będzie chodźmy może raczej na stację benzynową utopić w oktanach niedosyt i zgorzknienie najlepiej pod ciepłego pieska z tabasco alb...
śmierć w Oklahoma City nie była dziełem przypadku stawialiśmy szkoły i domy w alei tornad poczytalni do bólu w pełnej świadomości że gdzieś tam motyle machają skrzydłami
Wyszedł przed domek przeciętniak O dość przeciętnej postaci, I wzrok mu ze szczęścia zmętniał Bo ujrzał wokół swych braci, Co także wyszli przed domki, A ich przeciętne dzieciaki Puszczały sobie bąki, Kolejki i różne tam ta...
Zaćwierkały mi wróbelki od pierwszego razu; jedna taka wali z mostu jak dziad do obrazu. Potem gwiazdy mętlik wielki wysypały w śmietnik, więc zrobiłem sobie postój - unikam poezji. Po co babie mam nadstawiać profil razem z uc...
przynajmniej nie siedzieliśmy z założonymi rękami na uczelniach nacisk kładli na otwartość postawy brak szaleństwa w życiorysie pisanym od tyłu po łacinie gesty mieliśmy oszczędne spojrzenia śmiałe i tylko miejscowe wykształc...
czeka potrafi tkwić nieruchomo godzinami czasem dla zabawy dmucham w pajęczynę wtedy pozwala sobie na leniwe machnięcie w zamyśle nie masz nic to spadaj i widzę w szesnastu(?) oczkach złośliwą satysfakcję przejrzał mnie na...
cały smaczek jest w tajemnicy sama przyjemność oprawiania w nudne niedzielne popołudnie daje fakt dreszczyk emocji szczególnie kiedy grzbiety napinają pod złośliwie niechlujnym skrobnięciem skalpela można mieć wszystkie a d...
zupełnie niespodziewanie skończyła się wiara w nadejście wiosny kiedy pytam czemu włączyłaś kolejne pranie odpowiadasz z rozbrajającą szczerością bo jest można realizować się pośród dojrzewającej bielizny i chwała bohaterom...
witkę z baziami męczyłaś mniej więcej w połowie tak żeby ilość kotków wypadła nam po równo kocówki wahały się monotonnie a coraz więcej kociaków tonęło w śnieżnym błocku poczekaj do prawdziwej wiosny kiedy włókna obeschną wy...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.