Utwory
trucizną codzienności zamykaniem oczu brakiem dotyku dlaczego... zabijamy coś swojego dziwne samobójstwo jakby wycinać sobie powolutku serce dlaczego... dlaczego trzeba zabić by zrozumieć że to w końcu było wszystko bez...
słowa i czyny kroki nienawiści jako mewy jesteśmy co dopadły jedną czarną i zginęła pod dziobami
jakby dwa ciała muzyką miłości złączone jedna cudowna arię zaśpiewały i ta chwila gdy milkną oklaski...
Koncertu wielki gmach podwoje swe otworzył rozbrzmiała potężna muzyka zadrżały mury co nie istnieją filharmonii której nikt nie zbudował dżwięki wspaniałe mocy letniej burzy wielki dyrygent rozdziela tu nuty dzieło monu...
czy jesteś zwycięzcą czy pokonanym nieważne jedno bez drugiego nie istnieje i wiedz że fortuna zmienną ma naturę
kroczą dumnie w świetlistym szyku krokiem radosnym jakby niosły ich skrzydła już nie idą a lecą potęga maszeruje niosą sztandary dni swoich cudowne zwycięskie trofea w purpurę zdobni sami dzisiaj zwycięzcy zostali...
kroków cichych co ledwie są krokami ludzi znużonych walką bitwy trudy jak kule stąpają z nimi ciągną się długie szeregi wojska co nie wygrało do dni odchodzących podobni zmęczeni ludzie jakby pękły w nich stalowe...
Piszecie piękne wiersze zachwytom nie ma końca wrażliwe cudowne wiersze radości i smutku myśli latających w błękicie strof skrzydlatych myśli za miliony cierpień wertera zrywów serdecznych męki istnienia życia rado...
Czasem ludzie są jak duchy ścieżkami mroku podążają szukając ciepła co ożywia wszystko są jak szare mgły powolne światła szukają instynktownie jakby w tym świetle chcieli się odnależć żyją jakby nie żyli głodni światła...
jest taki czas gdy coś co umiera by się narodzić ręka człowieka zabite wypuszcza liście zakwita w godzin kilkadziesiąt wydając owoc odkupienia co umiera w ludzkich oczach rodzi się na nowo tak naprawdę nie umiera...
tomaszami jesteśmy tych czasów didimosi tego wieku czy znowu trzeba dotykać by... by podjąć jego wyznanie
zrodził się z nocy powstał z popiołów jakby jego naturą było zmartwychwstanie i już zawsze to samo misterium w życie nasze weszło ożywił wodę tamten ogień i stała się naszym błogosławieństwem do narodzin do śmierci do...
idziesz drogą Panie zawsze ta samą wieków zdarzeń świat ciągle taki sam człowieku i ty nią zmierzasz zawsze pod górę zawsze jakieś cierpienie te same zawsze upadki drogą krzyża idziemy dzień po dniu upadamy wstajemy...
ogród wiatr porusza jabłoń jakby... szukam śladów w świeżej trawie dotykam pędów jabłoni są świeże jakby dopiero co wypuściły nikt nie skosił już trawy... pusty ogród orzech co miał być wyrocznią właśnie pod nim st...
zamknęli miłość by cierpiała ciemność opuszczenia zamknęli z obawy by nie wygrała z cieniem