pocieszeniem dla pragnących kiedy przesuwasz dłońmi jak artystka jestem gdzieś w środku twojej wilgoci zazdroszczą mi oceany do twarzy ci w wieczorowej porze ubrana w namiętne pocałunki smakujesz jak czekolada z chili...
Utwory autora
widząc barwy w tych samych odcieniach postrzegaliśmy bezkres jednookim malowaliśmy obrazy tym samym pędzlem oprawiając rezultat w blejtram namiętności czerwonym tańcem do białego rana aż pożądanie padało na pysk rozkle...
krokiem w nieskończoność za bramą najcichszej alkowy spocząłem na płatkach pełnych wilgoci nie miałaś nic do ukrycia a ja rozkładałem pożądanie na łopatki o świcie bogów w szkatułce delikatnych śladów układając rozkosz w...
w realiach niebajkowych dwudziesty siódmy tydzień kopciuszek czeka by nastała światłość w rozkwit brzydkiego kaczątka macocha oddycha czymkolwiek trzy brzydkie siostry mają szmery w płucach od nienawiści zazdrosne stosunki...
banialuki o miłości podwodne miasta rozmowy z bogiem a komu to przeszkadza gdzieś w nas prawdziwa droga pochowanych wrażeń nie zagłusza niewyklutych skowronków próby śmierci ukryte w głosie twojego anioła nie wykluczają...
w song nocy raczej letniej tam gdzie ci najlepiej karmiąc gołębie starta w proch na sto jeden milczeń stroisz wczorajsze zegary moralny amor śni o dłoniach na wypadek gdyby zgasło słońce w nadciągający wieczór zawsze możn...
przeznaczeniem do poziomu wiary rozhuśtałaś myśli jak wiosnę na zielonej bujawce odmieniając miłość przez przypadki z anielskiego życia brałem cię na ręce tam gdzie wiatr przysiadał w kącie przychylając słonecznych gałęzi...
pozwól mi na siebie spojrzeć inaczej bez odbicia twarz naprężona do granic widnokręgu w sobie noszę to wszystko kiedy na ciebie patrzę ocean błędów wiesz jak to boli tylko nie pocieszaj spójrz na mnie znoszony frak ni...
podróż za jeden pocałunek odchodzi alternatywą prostych torów w prozaicznych zakrzywieniach szukając ratunku w każdym razie incepcja snów zmieniła kolor etykiety na wyblakły zapach pragnienia zajechał rozkładem zamieniony...
ma ptaka ze stali co byźwa nie myślali jak się wzniesie to już leci przez otchłanie przez zamieci jest jak ten koń skrzydlaty co nie tylko małolaty na swym grzbiecie niestrudzenie zanim minie oka mgnienie wozi szczególnie...
twarzą w twarz poezja ptaków ucieka w słowa zbielałe od obietnic wystrychnięty na obraz i podobieństwo pisałem pocztówki do być gdybyś zechciała odtworzyć ich bieg minionych przewinień nie starczy by złapać oczka pogubione...
to właśnie ona jest tą drugą połówką moglibyśmy uciec gdzieś stąd i zamieszkać na barce za dnia malowałbym swoje obrazy a ona byłaby moja muzą noce tworzylibyśmy wspólnie
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.