stracony dzień na walkę niebo pochmurne chociaż słońce słowa jak kamień zamiast miłości łatwiej skoczyć w przepaść niż zbudować most
Jestem prezesem Stowarzyszenia Klubu Abstynenta,cenię przyjaźń,ciszę,staram się być uczciwy.
Kocham przyrodę,lubię dobrą książkę,sport.
Utwory autora
nie chcę patrzeć na ziemię spaloną na popiół poległe nadzieje zdeptane marzenia nie chce patrzeć w oczy zasnute tęsknotą za tym co nie wróci i tym co nie było nie chcę patrzeć na ludzi co jak schnące drzewa czekając...
nie mów mi o wiośnie kiedy wokół zima chłodna przestrzeń i serca które wioną chłodem nie mów mi o słońcu gdy mróz krąży w żyłach a z ust płyną słowa okraszone lodem nie mów o błękicie kiedy ziemskie troski przygięły...
ludzie potrzebują bliskiego kontaktu mówisz zawieszając wzrok na rozpiętej koszuli nie zaprzeczam bez tego bylibyśmy wybrakowani zrzucam ubranie by nie dopuścić do degeneracji społeczeństwa
piszę żeby uciszyć wiatr chłoszcze samotnością niewesołe myśli uderzają niczym grad odbijając się echem po krwiobiegu kaleczą jak nadmiar słów jak krzyk który zagłusza bicie serca rozdarty pomiędzy miłością a gniewem ro...
zrzucona kurtka jak troski dziś nie pytam o jutro w blasku słońca przekraczam letę oczy wypełnione wiosną nie biegną donikąd
kiedy wiosenne słońce tańczy wśród kwitnących jaskrów a figlarne stokrotki puszczają żółte oczka czas staje się lżejszy ciepły wiatr niczym dłoń kochanki wygładza zmarszczki rozniecając w sercu płomienie nowej nadziei...
trawa już zielenią wabi chyba w końcu będzie wiosna chciałbym złapać wśród zieleni bardzo bliski z tobą kontakt dotknąć dłonią drżących piersi poczuć jak się zbiera burza gdy energią wypełniona wbijasz kolce niczym róża...
spoglądasz z wyzwaniem zmysły szukają sposobności dwubiegunowość prowokuje rozkołysane biodra kuszą nadmiarem energii głęboki oddech porusza wyobraźnią każdy atom pragnie zbliżenia napięcie rośnie a ty wciąż wspinas...
nadchodzi czas zmartwychwstania wskrześ mnie jak łazarza nie ciało duszę wiarę w człowieka
kolorowe liście jak promienie słońca tańczyły wśród kwitnących drzew amor niczym rybak zarzucał sieci babiego lata łowiąc samotne serca czułem się jak motyl opuszczający kokon chciałem latać zamknąłem drzwi a klucz wrz...
iskra przeskoczyła kolano zamiast dźwigni biegu podróż się zaczęła nim zgasną świece prędkość zostanie przekroczona
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.