bo wiosna jest po to by cieszyć się wiosną by spełniać marzenia i sny by poczuć jak w sercach uczucia nam rosną i kwitną i pachną jak bzy więc łapmy nadzieje jak rwące rumaki siodłajmy i gońmy pod wiatr niech smutki wywi...
Jestem prezesem Stowarzyszenia Klubu Abstynenta,cenię przyjaźń,ciszę,staram się być uczciwy.
Kocham przyrodę,lubię dobrą książkę,sport.
Utwory autora
spoglądam na coraz krótszy cień łapię nitki wspomnień z których tkam pled na chłodne wieczory mógłbym cofnąć zegary lecz to niczego nie zmieni liść nie stanie się pąkiem nocą otulony pierzyną kiedy przychodzą sny nic...
otulam się wiosną niczym aksamitnym płaszczem karmię się jej oddechem jak mlekiem matki wdycham zapach ziemi pachnie domem i chlebem przenikam do jej wnętrza potykając się o ból kiedy śmierć okrada ją z miłości unoszę...
spoglądam na płatki śniegu wirujące w blasku latarni ulotne jak piękne chwile nocą świat wydaje się spokojny jakby wszystkie nieszczęścia poszły spać uśmiecham się do tej myśli rano ujrzę życzliwie uśmie...
kręte są ścieżki poezji lecz chciałbym by moje wiersze czarowały wchodziły do serca jak do swego domu spadały ciepłym deszczem rodząc łzy pod powieką uwodziły myśli które pobiegną ich śladem by odnaleźć siebie nie...
cień coraz krótszy sny niespokojne w kieszeni obol dla charona dni niczym ekspres pędzą i pędzą do stacji której nikt nie wybiera czasem wykradnę chwilę dla siebie gdy księżyc rzuca blask zapomnienia zwalniam rozsądek chwy...
noc nas zabierze do tajemnicy z ciemnej doliny na boski szczyt spojrzymy w niebo i zostawimy szarość tych dni spotkamy siebie w szybkim oddechu w ciepłym dotyku splecionych rąk ruszymy ścieżką do zapomnienia na inny ląd...
gdy dzień zamyka oczy a noc otwiera drzwi na niebie pierwsza gwiazda w warkocze splata sny te piękne o miłości srebrzysty maja blask spadają letnią nocą z rojem płonących gwiazd te co dają nadzieję zabiera ciepły wi...
Drzwi, klamka, jeden krok do spełnienia. Przekroczyć próg i ujrzeć światło. Wybrali szarość. Marzenia nie zawsze mają twarz anioła. Nie chcieli spojrzeć w oczy prawdzie. Błogosławiona niewiedza i przetarte szlaki....
beztrosko uśmiecham się do ciszy leniwe myśli na krawędzi odpływają nie szukają zaczepienia jest im dobrze snuć się pod sufitem bezmyślności Andrzej Iwanowicz - Wrocław, 24.XI.2021r
Żółte liście pytają o drogę, lecz ja nie wiem gdzie dusze śpią. Gdzie prowadzi ich wieczna tęsknota, w którym niebie mają swój dom. Może wiatr, co w gałęziach śpiewa poprowadzi je w stronę gwiazd, tam, gdzie myśl urodziła...
Pytasz mnie, kim jestem ? Jestem jesienią, żółtym liściem odchodzącym w nieznane. Cząstką myśli, niespełnioną nadzieją, małym słówkiem w niekończącym się dialogu między niebem a ziemią. Jestem echem...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.