jesień rozrzuca kolory liści po lasach po parkach po głowach idzie jak listonosz .niesie nowe wieści jak przykładowy rachunek za prąd jesień daje więcej karmi kolorami spłoszone oczęta miłością rozkwita dziś wytną kilka...
biorę z życia to co jest najlepsze
muzyka,skoki spadochronowe,
Utwory autora
proszę o szansę ostatni raz zmarnowałem bezcenny czas w modlitwie ręce unoszę do Ciebie Panie patrzą błękitne oczy Nieba daj znak jaki wykonać ruch w którym kierunku zacząć biec jak pies zerwany z łańcucha wokó...
nie umarłem nie teraz czasem śpię nie zabieraj bycia sobą za droga jest śmierć życie nie ubezpieczyło mnie nie mam co jeść w garach pleśń obudzę kiedyś człowieka wskrzeszę do życia siebie nie opłaca się umierać cho...
zesłał los co za kolo to książę z bajki teraz daje mu na fajki co drugi dzień na browarki
jesienią nawet samotność nabiera kształtów kolorami zaślepione oczy kolorowe tęcze niebo płonie nadzieją babie lato płynie po oceanie lasu rysuję horyzont kilka drzew dam im usnąć cicho zbieram kasztanów brąz...
nie tracąc czasu w dobie wyzysku śniłem ciągnąłem przy nodze łańcuch ciężki jak obecny los z napisem póki my żyjemy będą w dupę kopać nas my Polacy coś wymyślimy nie damy by pluć nam w twarz Amen
wokół bogaci biedny ja powiązani umową kilka punktów paragrafu i nic długo nic uważają mnie za nic niewartego śmiecia bez możliwości do zasiłku bez ciepłego kąta uśmiechają się mile jak debile chyba dobrze
ubieram słowa w zdania goryczy wyraz twarzy maskuję pod powierzchnią ból pali zwykły papier maluję serce jak bije żyj dla mnie dla siebie wokół świeżość powietrza unosi kołysze jak elipsa
nie jestem drzewem tępa strzała pędzi przez życie zobaczyła las by drzewem się stać jak drzewo cierpliwe patrzeć usłyszeć słowa zapisać na korze zedrzeć jak skórę nie umiera systematycznie zrzuca okrycie wiatr wśród...
nasze dłoni splecione w ciasnym powrozie nikt nie rozdzieli nas tylko może czas nieugięty jak bat . na sądzie w dni ostatecznych rozliczeń wspólne myśli. świat u stóp. poleciało kilka głów spojrzenia po latach bolą...
zamknąłem w dłoni wcisnę do kieszeni chusteczkę zroszoną łzami za dzień spotkają się nasze spojrzenia jeszcze raz zauroczysz odlecą nasze ciała kocham tak jak ty bez siebie nie ma nas podzielmy szczęście złącz...
istnieje dzięki Tobie dobry Boże pierwszym oddechom towarzyszy płacz zasłonom życia zamknięcie powiek łzy na białym prześcieradle z głową na piersi nabrzmiałej gotowej by nakarmić człowieczka kilka słonecznych promieni...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.