Przejdź do treści

Jabłoni, matko moja! Dlaczego żywisz się słońcem, wodą, powietrzem, rodzisz i zrzucasz z siebie, pozwalasz gnić na ziemi wśród obślizgłego robactwa i kwitniesz na nowo zadowolona? Pachniesz tak dumnie, nie zważając wcal...

Zimny skowyt trudem wydostaje się z gardła nieistotne pragnienia znikają Chciałam być twoim oddechem na szybie skraplać się i patrzeć jak nadal wypuszczasz mnie z ust zmieniając palcami kształt Życzyłam sobie być śniegi...

W środku nocy między sztucznymi światłami ulicy wśród ciszy zakłóconej szumem z rozumem się mijam Kropeczki chmurowe zasiadają mi na włosach tak jak rosa otula rośliny równie im wygodnie na ciemnym asfalcie odzwierciedl...

Niewiele rozumiem słów zakupionych momentami złość krzyczy to tylko impuls niechciany niepohamowane litery wyskakują z gardła żałosne sceny te nie wyrazy nieprzemyślanego scenariusza bywają wydukane nienawidzę uda...

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie