dotknij mych oczu zrobiła to oślepłem dotknij mego ciała zdrętwiałem gdy to uczyniła dotknęła serca zabiło po czym bić przestało i tkwię odtąd w półśnie a choć żywy na poły to na poły martwy i nie czuję nic i takowo...
Utwory
od wielu lat ciągle się spóźniam czy kiedyś zdążę jak wtedy gdy spotkałem ciebie myślę że nie
gdybym był bogiem to niebo zrobiłbym niebieskie trawę i drzewa zielone a ziemię czarną gdybym był bogiem to stworzyłbym wodę i ryby we wodzie gdybym byl bogiem po niebie fruwałyby ptaki zwierzęta po ziemi biegał...
niech giną których przodkowie mordowali tak trzeba skoro nie umieli powiedzieć przepraszam niech giną aby ich potomni przeprosili za nich w dwójnasób bo jak nie ginąć nie przestaną a wtedy biada nam
KOMENTARZ DO WIERSZA DARTANIANA mck49 (20:3:40, 20.2.2022 ) **************** TY PUTINOWSKI TROLU!! :[ ******************
ty ćwoku! nie usuwaj moich komentarzy - bo jeszcze do nich zatęsknisz :[
łzy jak twoje wiosenne koszule płyną obok wysokich brzegów pełnych chabrów czerwonych jak febra na granicy dobrego smaku w klatce pełnej dzikich obyczajów
kiedy porzuciłem płaszcz mogłem biec beżowy gdy nowy był w końcu kilka miał plam tak prędko że gdy połapałem marzenia z dziecięcych lat najmniejszy ślad nie został jedno po drugim gasły ścigać ze światłem lubił...
sra nie sercem nie plackiem i nie croissantami kobieta się wzrusza wywraca oczkami torbą wymachuje konik sra pączkami na niej odlatuje
Frasuje się Bóg że zaryzykował i dał rozum idiotom i trochę mu szkoda tych mniej wyszkolonych i przez to mniej groźnych i nie tak szalonych bardziej a raczej normalnych co poniektórym co wszystkie zjedli rozumy w głowi...
Jaka piękna jest nasza planeta ile ciepła daje dobre słońce gdyby zgasło i ten księżyc który jak latarnik choć nie co dzień to rozświetla noce gdyby zasnął po błękicie szybują jeżyki strzegą nieba wytrawne lotniki nie strach z...
parzyły stopy rozgrzane słońcem kocie łby drogi której wypukłość świadczyła o mistrzostwie jej budowniczych wtedy jeszcze nie znałem co to jest menisk patrzyłem w zwężającą się perspektywę nie mając o tym zielonego pojęcia szedłe...
posadziłem dziś kamienie na polu nie za wielkie jak paznokieć palucha barwy cegły suchej ziemi i trawy gdy urosną wybuduję z nich drogę do nieba sąsiad mówi że trochę to potrwa nic nie szkodzi cierpliwie poczekam
w moim ogrodzie znowu motyl miga gdziekolwiek spojrzę... wciąż widzę w pamięci na brzegu piachu morzoną co dnia wiatrem słońcem śmiechem jest nieśmiertelna choć śmiertelnie chora z tęsknoty w rozpaczy gn i ie zs ię i...
są we mnie anioły i chuje i jeszcze jakieś skurwysyństwo a jezus i judasz w kącie zawzięcie o czymś szeptają
w życiu nie miałem takich zaręczyn dałem ci palca a ty go wyssałaś a potem aby mniej słyszeć charczenie wsadziłaś w ucho pływał jak ponton tampon tak nie umie
A choć minęło już wiele lat jak ten czas leci wrażenie jakbym w nos wciągnął woń pieczonego chleba wciąż wraca za każdym razem
zakochałom się w zapachu konwalii jest mi smutno raz a po chwili nie gdybym dotknęło cie to czy byłoby dobrze czy źle czuło bym się jak w nowej Płudniowej Walii
znalezione na półce z książkami podczas świątecznych porządków świetlista taka i pełna nadziei gdy przyszedł atak a potem szpital i utrata a w kieszeni ślubnej marynarki wciąż tkwi ta sama pewność i paczka i że...
głos: ja na ziemi ty pod nią ... gdy dusza cierpi katusze to piekło przy nich wydaje się rajem ''Nad nami noc. Goreją gwiazdy, dławiący, trupi nieba fiolet. Zostanie po nas złom żelazny i głuchy, drwiący śmiech pokoleń,,...