rozdygotane ciamajdy dwie albo trzy nie wiem bo się kontury okrutnie zlały czerpały z jednej wspólnej czary ogólnie w każdym ruczaju dostępnej (syrena pociągu) nie rozwijałem bo temat dna nie ma i nie ma tematu a babci...
Utwory
na smutki polewał raz myśliwy i był coraz to bardziej szczęśliwy aż wrzasnął i zasnął i śpi odtąd na wygląd nieżywy
zjedzony chleb pociąg który łączył długi i gdyby nie one to między Bogiem a prawdą nic tu po nas
wszędzie na postoju i w pędzie wchodzą na stopy na dłonie na kark wpadają w oczy do ust świdrują krtań a kiedy przyjdzie ci się wypatroszyć zobaczysz jak potrafią i tam się panoszyć całymi rodzinami stojącego odwiedzaj...
słodkich dobrocią chwil beztroskich snów dotyku po przebudzeniu przestrzeni pieca otwartego każdego rana zapachu ciała powszedniego i smaku dłoni twoich i stóp na wargach i na języku
wpadam na chwilę i co? znowu mielone jej wzrok rozwarstwiony a ambiwalentna i introwertyczna pełna przygód histeria odlotowa było mi dobrze jak nigdy jak zwykle z resztą
ciche nie słyszę twoich myśli co coraz bardziej mnie dziwi co wobec tego? przypominam sobie i dochodzę do wniosku że fajnie było słuchać jak coś nowego wymyślałaś a kiedy się zorientowałaś że się kończy pomysły nowe...
ktoś odszedł potem znowu ktoś ktoś się pożegnał ktoś powitał ktoś doszedł wita ktoś ktoś żegna się by potem znowu ktoś gdy zatrzymuje się czas nic się nie kończy wszystkie obrazy stają ich kolorowe plamy zlewają się w jedno b...
zaczęło się od ręki kciuk wysiadł na następnym przystanku sterydy uśnieżyły krajobraz po bitwie jak u Matejki
może jutro pójdę w ogród znajdę szczęście zgubię szkorbut nie chcę z tobą Gzić się w sianie wolę boczek na śniadanie i po nocy blady świt pełen dygot
brzęczą muchy idzie wiosna roztańczona i radosna choć dopiero luty bosa piękna i ponętna w rękach niesie buty w uszach żółte ma kucoty pomponik na głowie w buzi różowe mentosy suknie ma... pozostanie już na zawsze n...
rozpłynął się wraz z pierwszym jesiennym deszczem ktoś ukradł go rozebrał i sprzedał na części słowo po słowie gdy pada poznaję w cudzych wierszach kiedy zawołam po imieniu uśmiechają się jednak nie wszystk...
szeptane niespokojnie nisko i spojrzenia górnolotne kto by ich nie znał las pomyłek mieści w sobie jedna krótka chwila mówisz sok z wiśni nie ma smaku wina czas mija sok zmienia się w wino ... Inspiracją so...
wiszę schylać się już nie muszę tak bardzo dokucza mi krzyż leżę sobie w kokonie po chwili motylkiem frunę gdzie mi się żywnie podoba i przyszłość się staje wyraźna a przeszłość jest w ciągłym zasięgu choć z każdy...
cierpko-twarda kwaśno-zielona i mała czerwono-czarna wielka słodko-miękka i tak dojrzała że leci przez palce nie każda gotowa by wypuścić sok na chwilę ekstazy w ustach rozmlaskaną w kawy morzu czarnym osłodzić łyk c...