samotna jet noc pozbawiona blasku świecy opuszczone dzieci rysujące serca zieloną kredką drzewa zimą księżyc który zostawia na parapecie srebrne odciski palców deszcz w kałużach wspominający burzę kudłaty pies szukaj...
nikt ważny
wszytko co ma dla mnie wartość
Utwory autora
zagryzam chwile słodka jest świeża krew podana doustnie adrenalina uwiera odlew twarzy zgaduję że płaczę ludzie patrzą zdziwieni taki duży a podają dłonie uściski to co było nieistotne nabrało znaczenia grzebień z r...
mimika słońce łapie za ręce czas przyozdobić twarz szerokim uśmiechem tylko oczy schną po deszczu szukają zgubionych spojrzeń niezabarwionych tęsknotą nadbagaż już ręce bolą od dźwigania obcych snów myśli i żalu...
to już się nie powtórzy ranek który przepadł za łąką zapach magnolii wpleciony w ciepło dotyku zbyt czerwone usta na gorycz rozczarowania spadający liść jak osobliwy motyl kołujący nad zamyśleniem rzeki spojrzenia znad ks...
miała trochę okruchów sypnęła jak gołębiom ziarna otarte o serce ledwie dojrzałe w czerwieni ale ja już jadłem gorczycę cynamon z ręki nadal kaleczę oczy gdy zamieszka w nich noc obraz na podobieństwo oszukanej mi...
pochyl się tutaj echo nic nie znaczy prawdziwe imiona nie sięgają daleko za morzem ten sam klon pochyla się nad wodą mógłbym być chłodem wieczoru gałęzią bzu zajrzeć w oczy to takie banalne być na szczycie piramidy...
nie proś gdybyś była tylko zmyślona będę już sam doglądał dni wiatru w koronach drzew bogatszy każdą chwilą światłem przebiegnę ścieżki które i beze mnie westchną pomrukiem burzy zapachem lata zamieszkam w dotyku wcią...
czasami odwiedza mnie Bóg bez patosu i zbędnej oprawy zagląda przez otwarte okna zwykle milczy pijemy herbatę z porcelanowych filiżanek delikatnych jak dłonie babci stara się bym wybrał to lepsze z menu życia gdy s...
w moim domu z piasku i mgły osypują się myśli dobre dopiero zastanowią się jakimi się stać przez nietrwałe ściany księżyc karmi światłem gwiazdy parę kochanków którzy obchodzą swoją chwilę końca świata wiatr porusza...
frazesy z przeczytanych gazet wysłużone poglądy na życie gdzie śmierć ma wypieki na twarzy a głupota i krzywda mają swój czerwony dywan wybiórczo odsłuchuję rozmowy z wnętrza kamieni czy drzew zwykle milczą zamyślone trwa...
już tutaj byłem wzgardzony ciszą mam tylko siebie żongluję myślami mrok rozstawia szachownicę mat w dwóch posunięciach rozwiązuje problem wyborów zima wydziobała resztkę lodu drzewa jak ptaki objęły niebo wiatrem
za plecami nie trzymał piłki ani książek oprawionych w twardą skórę gubiłem się w pytaniach błędy przekuwając w odpowiedzi nauczył mnie jakim się nie stać pamiętam go pośród butelek wycelowanych we mnie jak lufy kara...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.