małe dłonie niosą dużo dobra w słonych oczach mieszka przemoczone szczęście zmęczone usta pragną ciszy chude serce zasypia zawstydzone a gdzie ukrywa się miłość? przecież musi gdzieś mieszkać
Zwyczajny człowiek
Życie...Człowiek...Poezja...
Utwory autora
wczoraj na lodowcu zgubiłam miłość poszła sobie szukać kawałka lodowatego serca łzy niosły śmierć mroźnej krainie samotności usiadłam bez nadziei słońce objęło mnie ciepłym ramieniem szepnęło coś na ucho lodowe...
w przedpokoju na babcinym wieszaku wisi zapomniane skrzydło anioła otulone ciszą białe pióra w szponach codzienności już nie zachwycają pamiętam jak uciekał w pośpiechu zawstydzony broniąc się przed miłością czeka...
wczoraj na targu ludzkiej próżności kupiłam kosz szczęścia wzamian za ślepe i nieme sumienie zrobiono mi zdjęcie posyłano zazdrosne uśmiechy nawet kwiaty pchano mi do zimnych rąk na próżno zaraz umierały szłam...
mokry płaszcz wspomnień zostawiam za drzwiami przeszłości w kieszeni marzenia w rękawie tęsknota w tym łachu jest tyle pogody szczęście rozmienione na drobne i ręce pełne przyszłości nie szata ponoć zdobi człowieka...
mój mały świat bezkresny ocean niepewności układam na skrzydłach ptaka niech zakocha się i zatraci w wolności błękitu szczęście małe lekarstwo na szarą codzienność chowam do kieszeni na potem na wieczne potem
miłość ubrała się w nieśmiertelność w powietrzu dostaje skrzydeł i lata na ziemi zakwita ogrodem szczęścia jest liściem kwiatem pustymi dłońmi które trzeba napełnić od czasu do czasu staje się człowiekiem utka...
z marzeń zbieram to co najlepsze tańczące radości przesadzam do serca by bardziej kochały słońce ciepłym promieniem zamyka moje oczy łaskocze usta by ukraść uśmiech chowam swój świat w małej kropli chwili zasypiam...
dzień odchodzi tylnymi drzwiami przedziera się przez mgłę próśb i zażaleń idzie cicho bez butów przyzwyczajeń by nikt nie zawracał mu głowy za zakrętem czeka anioł zabiera przydział szczęścia i odchodzi słychać...
samotne słowa plotą się w samotne wiersze kochają świat moimi oczami kradną uśmiechy zbierają łzy zostawiając garść marzeń na mokrej poduszce dodają skrzydeł by uciec przed samotnością sąsiadką z naprzeciwka
deszcz usiadł na moich dłoniach by ogrzać ciepłem zimne krople opowiadał o słońcu siłą wiatru się podzielił zostawił zapach nieba nie chciał się rozstać obmyłam szczęściem twarz resztki kropel oddałam małej stokro...
tam gdzie kończy się pamięć zatrzymał się czas na skrzydłach wiatru pędzę po szczęście wspomnienia w środku lasu bawią się w chowanego czas odpoczywa we mnie a ja odpoczywam w cieniu nieba sielsko anielsko budzi s...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.