Tak mało zostało z tego co kiedyś fundamentem chrzczone. I cóż powiedzieć, wyjdź przed próg i walcz? Miał być pokój, gołąbki równo i sprawiedliwie, miłość bliźniego, piękna aż do bólu. Przysypane popiołem ze spalony...
Utwory
marzenia kolorowe jak bańki mydlane pryskają a zmurszałe ramy nie przetrwają następnej burzy wbrew ogromnej potrzebie zachwiało mi światem gdy stałem na krawędzi między początkiem a końcem pasemka dni wątły ten fundame...
chłopię jak malowanie tembrem głosu zachwycił zwodząc tłuste kociaki na szczyty siebie przemycił fruwaj ptysiu bez kremu niesmaczne rozczarowanie odwieczne wciskanie kitu a pustki na pierwszym planie
nawet ślinić się nie chce lecz dudzie splendoru doda bez majtek ciacho obleśne zmurszała z żałości kłoda w maliny chwata wpuściła i poszedł bez hełmu w rozdęcie wyłożył się po raz enty na niehisterycznym zakręcie
jak łatwo jest podróżować w czasie wystarczy zamknąć oczy i wywołać obrazki potrzebnych jest tylko kilka detali robię to przed snem kiedy ostatnie brudy spływają bezzapachowo rynsztokiem musi być kolorowo najlepsze są...
If you are the dealer I'm out of the game If you are the healer it means I'm broken and lame If thine is the glory then Mine must be the shame You want it darker We kill the flame Magnified, sanctified Be the holy name...
You must leave now, take what you need, you think will last But whatever you wish to keep, you better grab it fast Yonder stands your orphan with his gun Crying like a fire in the sun Look out the saints are comin' through An...
opada listek w miękką trawę strącony lekkim lata tchem ostatni promień go oświetlił jakby uśmiechem twoim był minęły gwarne przedpołudnia pełne radości w cieniu drzew nikt nie zaczepi nie zagada nadchodzi smutna zimna cze...
Samotny żagiel w niebios toni Bieleje na błękicie fal. Skąd płynie? dokąd? za czym goni; Ku jakim brzegom biegnie w dal? Wrą fale, wicher oszalały Ze skrzypem czoło masztu gnie... I nie od szczęścia żagiel biały Ucieka, n...
w ciszy w każdym złamasie i dziwce na pewno więcej niż w stu trzydziestu sześciu metrach na cokole
Ispiracją był utwór poety, rytego, pod roboczym tytułem: "wydymany przez komunę Union Europ" Tragedia Spycigniewa (fragmenty) Dramatis Personae: Spycigniew Kobza Igła Krzaczasta Marszałek Przyboczny Spycigniewa Akt...
odczytany sercami dzieci ciepłym głosem uderzasz w skorupę betonowego lodowca strach i obłuda w samoobnażeniu zatrzaskujące drzwi domu z resztkami tlącego się ogniska to tylko zła jawa śpiących "ex oriente lux”
Zapach mizerii i smak świeżych kartofli z masłem i cebulką, słońce prześwietla każdy kadr. Rozmawiający ze sobą rodzice, niemalże gaworząc, a w tle szum przejeżdżającego za lasem pociągu. Przygody Tomka, fantastyka naukowa...
odpadło a gniotło latami niby tylko nad sobą gdybająca materia - uwredniająca sobie czas niewiele tego - za mało na biadolenie wystarczy aż nadto nie podskakując z kwaśnym od uśmiechem szukam - bez celu chciało...
Chrapać się i brzyzgać żłopańców, kwasem szmatławcowym. A co? Spod buta od razu na pucy? Wrzasnąć nie! Zakrztusić frajmolców nasawych, szarańczem niewstydy i spruścić im grzywaka. O, biada ci grzdaczu niemotny - nie z...
nawymyślali piedestałów a karmią się potem przygarbionych zagarnęli mi wolność - wgryzając się w moją duszę wyrzekam się was złodzieje - byłem dzieckiem a wypraliście mi mózg jesteś winny i słaby więc bez nas zginies...
odzwyczajony znikaniem na raty nie przechodzę obojętnie codziennym udawaniem normalności cisza – w morzu głosów bo tego jedynego brak choć nigdy nie usłyszałem dźwięczy uparcie pod czaszką wirtualnie przywiązany wycze...
beztrosko i bezpiecznie kiedy jak świeżutka bułeczka u progu świata stałeś przed tysiącem możliwych dróg ilu to jeszcze chce ściemniać i tłumaczyć że wiedzą - wciskanie kitu od kolebki jakbyś zamiast wypranego mózgu miał m...
był jarek miał dudę i na dudzie grał lecz – te - dudy - nie były od tego dudy bo - on - te - dudy miał od drugiego dudy i na tych dudach grał był rzepa miał rzepy i na rzepach grał lecz – te – rzepy - nie były od tego rze...
kilka ładnych lat ciepłych słów namiastka przyjaźni azyl w ciężkie dni rozstania kłują zawsze bez złudzeń na wieczność puste miejsce - na sucho przełykam żal bywało że uśmiech bez otarcia łez a rozdział zamknięty...