Przejdź do treści
Anna ta księżniczka brązowooka W dwóch oczach wrażliwości iskierka Nieśmiało z spogląda spod rzęs oka Dobroć spod brwi wrażliwości zerka Filigranowa jak baletnica Zwiewana delikatna jak ciepły wiatr Wśród mórz zwątpienia życia kotwica Wyspa nasza wpleciona w szczyty Tatr Figura jej wyrzeźbiona w morzu traw Pod chabrowym nieba firmamentem Pod zasłoną rutyny ludzkich spraw Ten nurt nieskażony kłamstw odmętem Delikatność zrodzona na rzece prawd Czystość serca jest w dwóch jasnych dłoniach Wśród szarości świata barwny to paw Obłudę ostrzem szczerości pokona Tacy ludzie to rzadkość na świecie tym Perła w zatoce samotności łza Różańcem krwi płynie kamienistym Oaza na rzece pustyni zła To wzór matczynej serca miłości W słońcu jej rąk swym ciepłem zaprasza Otula nas płaszczem dojrzałości Czułości mej niedosyt rozprasza Tańczyć w jej silnych ramionach ciszy Wśród burz zwątpienia w sercu Bez fałszywych kroków brudu kłamstwa W nadziei marzeń barwnym kobiercu Z nią chcę się wstawać każdego ranka Podejmować wyzwania przyszłości W płomieniu życia jej odrobinka Daje oddech mi od samotności
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie