Przejdź do treści

LUDOBÓJCY

Jak my ludzmi jestesmy, tak oni ludzmi byli,
Lecz oni bezkarnie z usmiechem mordowali.
Ludobojcy palce zatapiali w krwi niewinnej,
Ktora wolala! o ratunek coraz bezglosniej...

Fala demonow jak jasnosc w ciemnosci ginie
Przez serca ludzkie przebila sie tlumiac glosne nie!
I tak nowe idee hitlerowskie powstaly faszystow tworzac,
Czlowieka usmiercajac, jak surowiec traktujac...

Co dzien ludzie rasy wygnanej, sciezke smierci kroczyli,
Do komor z gazem nieswiadomie wchodzili.
I tak powoli umierali przez postulaty Hitlera!
Z glodu juz jedli nawet przyjaciela...

To wszystko sie zdarzylo, to wszystko bylo,
Okno na swiat przeszlosci krwia splamiono.
I kto zrodlem poczatku konca czlowieczenstwa?
Ludobojcy...ziarna piekla rozsiali jak klamstwa...

"dla tych, ktorzy z rak ludzkich ludzi nieludzkich, niewinnej smierci lyk poczuli"
4mm
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie