Przejdź do treści

Crux non-sancti

O śmierci
Przybiłem do krzyża własne ciało. Z ran wypłynęły radość, śmiech i urok, W ciele pozostał zaśniedziały smutek Do utraty sił. Smutek, który boli jak pejcz na plecach. który kłuje jak cierń na głowie I żal, który śmieje się ze mnie, Jak ci wszyscy wokół. Obłudnicy! Ja też... Ja też jestem obłudnikiem. Ta śmierć nikogo nie zaskoczyła. Ta śmierć była do przewidzenia. Śmierć powolna i bolesna, jak Krzywdy, które wyrządziłem. Czerwona, jak krew, która obmywa twarz Demona kłamstwa i ułudy, Stojącego pod krzyżem i śmiejącego się ze mnie. Śmierć przychodzi z Hadesu. Zahacza kosę o nogę i ucina ją. Zabiera mnie ze świata, kawałek po kawałku. Zrobi ze mnie niewolnika U swego tronu. Przykuje mnie łańcuchem I każe całować się po bladych stopach, Spluwając na pocięte śmiechem plecy. Przybiłem do krzyża umysł, myśli i emocje. Zamieniły się w słabości, grzechy, zaniedbania. Wylała się z nich smoła zapomnienia. Zalała moje poćwiartowane ciało, leżące na ziemi. I moją duszę przykutą do tronu Śmierci. Czuję się jak Kaj - Nie wiem co jest prawdziwe.
96 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Avrilianna 15 lat temu
Aha, dobrze wiedzieć;P Smutno się czyta, ale złość o niesprawiedliwości przepełnia mnie całą, jak zwykle zresztą
A
dlaczego? jakiej niesprawiedliwości?
copelza 15 lat temu
po przeczytaniu piątego cel został wreszcie osiągnięty. czuję się zmęczony i brudny. ja wiem, że teraz taka moda, że ruczaje i smreki spłynęły jak ścieki, ale proszę OGRANICZ SIĘ DO DWÓCH DZIENNIE. tu nie ma limitu, możesz walić ile wlezie, jest to raczej kwestia smaku i obyczaju. w zamian obiecuję czytać wszystkie i nawet zastanowić się nad nimi.
A
och, chodzi mi o to, że boję się, że mój kajet może się kiedyś zgubić, komputer zawiesić i usunąć system, więc internet jest najbezpieczniejszym miejscem do przechowywania wierszy... i nie chodzi mi tylko o twoją osobę, dla mnie możesz ich nie czytać, jeżeli jest to wysiłek, lub forma udręki, zmuszenia do myślenia. I dlaczego mam się ograniczać? czym jest smak i obyczaj jak nie suchą i ustaloną formą? Czym są maniery, jak nie ogółem wytartych zasad utworzonych przez większość? Wszystko jest pojęciem względnym, wszystko jest zespołem wrażeń, ma to nawet nazwę - solipsyzm.
Ruczaje i smreki też mam, ale w innym kajecie... i nie są warte by je tutaj umieszczać, chociaż długi czas się nimi cieszyłem, ale byłem wtedy inną osobą...
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie