Przejdź do treści
Usnę. Za rok, za dziesięć, ale usnę. Będę śnić. O ludziach, o hymnach, o spirali i schodach, ale będę śnić. Będę leżeć Bez ruchu na puchu w czarnym korzuchu, ale będę leżeć. Czasem z ucha wyjrzy tłusta larwa Z ust wyfrunie mucha Z nosa wyjdzie najedzony karaluch. Po latach ciało zapadnie się skóra zniknie, a larwy będą sie przelewać między żuchwą, a oczodołami. Wieko zapadnie się, jak odma płuc. a robaki uciekną na powierzchnię ziemi, by nieść nowinę o śmiertelnym ciele
57 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Zuzia 15 lat temu
aż mnie ciarki przeszły czytając o tych robakach:/ No ale pomimo tego wiersz jest wspaniały, strasznie spodobało mi się zakończenie!
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie