Przejdź do treści

Poemat Zimnej Góry cz. 13

Przemijanie
13. Nie mogę znieść tych ptasich treli Udaję się teraz na spoczynek w mojej słomianej chacie. Kwiaty wiśni przybrały się w jasną czerwień Wierzba wystrzela puchem. Poranne słońce przeprawia się ponad błękitnymi szczytami, Świetliste obłoki myją się w zielonych stawach. Kto wie, że przebywam z dala od świata pokrytego kurzem, Wdrapując się na południowy stok „Zimnej Góry”? Han Shan tłum. Andrzej Osiński
100 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie